Anna Lewandowska nie została długo w Chicago. Zamiast nowych projektów wybrała kolejny wyjazd

Anna Lewandowska długo przygotowywała się do przeprowadzki za ocean. Kiedy Robert Lewandowski rozpoczął nowy etap kariery w Chicago, jego żona musiała jeszcze uporządkować kilka spraw w Barcelonie. Ostatecznie dołączyła do męża, ale jej pobyt w Stanach okazał się znacznie krótszy, niż można było się spodziewać.

Po przyjeździe do „Wietrznego Miasta” szybko zaczęła pokazywać, jak wygląda jej codzienność w nowym miejscu. Była na meczu Roberta, spacerowała po ulicach i dzieliła się z obserwatorami kolejnymi kadrami. Nie ukrywała również, że już myśli o własnych przedsięwzięciach związanych z Chicago.

„Powoli, krok po kroku, przygotowujemy się i robimy duże postępy. (…) Nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła już planować nowych projektów w Chicago… ale podzielę się z Wami szczegółami, gdy nadejdzie odpowiedni moment” — zapowiadała.

Na realizację tych planów przyjdzie jednak jeszcze poczekać. Lewandowska ponownie spakowała rzeczy i tym razem skierowała się w zupełnie inną stronę.

Zamiast zostać w Chicago i od razu rzucić się w wir nowych obowiązków, trenerka postawiła na odpoczynek. Na kolejny wyjazd ruszyła w towarzystwie koleżanek, a ich kierunkiem została Kolumbia.

To oznacza, że Robert Lewandowski po raz kolejny został w Chicago bez żony. Anna tymczasem już zaczęła relacjonować swoją południowoamerykańską przygodę w mediach społecznościowych.

Pierwsze kadry pokazują zupełnie inną atmosferę niż te z Chicago. Lewandowska wybrała się nocą na miasto, fotografowała się przy kolorowych muralach i pokazała w lustrze swoją wysportowaną sylwetkę.

Na tym nie poprzestała. Podczas pobytu w Kolumbii zdecydowała się również na bardziej dynamiczną atrakcję. Wsiadła na quada i ruszyła przez piaszczyste tereny.

Jedno ze zdjęć z tej wyprawy wyglądało niemal jak gotowa pocztówka z wakacji. Lewandowska zapozowała na maszynie, a za jej plecami rozciągały się kolumbijskie krajobrazy.

Wszystko wskazuje na to, że latynoski klimat wyjątkowo jej odpowiada. Kolumbia daje jej możliwość odpoczynku, a jednocześnie przypomina pod pewnymi względami atmosferę Barcelony, z którą Anna przez lata mocno się związała.

Jeszcze niedawno mówiła o wielkich planach związanych z Chicago. Teraz jednak korzysta z kolejnej podróży i ładuje baterie przed następnymi wyzwaniami.