Choć nowa edycja „Tańca z gwiazdami” jeszcze się nie rozpoczęła, wokół uczestników już robi się gorąco. Szczególną uwagę przyciąga Mandaryna, która jako jedna z nielicznych nie ukrywa, że od lat jest związana z tańcem. Rafał Maserak nie ma jednak wątpliwości, że wcześniejsze doświadczenie nie oznacza łatwiejszej drogi do sukcesu.
Marta Wiśniewska od wielu lat rozwija się jako tancerka hip-hopowa. Już w 1996 roku wraz ze swoim zespołem zdobyła mistrzostwo Polski w tej kategorii. Później otworzyła własne studio tańca, występowała jako tancerka i choreografka w zespole Michała Wiśniewskiego, a także prowadziła programy poświęcone tańcowi.

Sama podkreśla jednak, że parkiet „Tańca z gwiazdami” to zupełnie inny świat. Tańce standardowe i latynoamerykańskie wymagają techniki, z którą do tej pory nie miała styczności. Przyznaje również, że największym wyzwaniem będzie dla niej nauka odpowiedniej ramy oraz wykonywanie precyzyjnie przygotowanych choreografii.
Rafał Maserak przyznaje, że wcześniejszy kontakt z tańcem nie daje przewagi, a czasem wręcz komplikuje zadanie. Jak tłumaczy, osoby wywodzące się z innych stylów często muszą walczyć z utrwalonymi nawykami, które trudno pogodzić z zasadami tańca towarzyskiego.

Juror nie ukrywa również, że od Mandaryny będzie wymagał więcej niż od uczestników, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki na parkiecie.
– Zawsze osoba, która miała wcześniej do czynienia z tańcem, startuje z innego poziomu. Dlatego będziemy patrzeć na nią bardziej krytycznie pod względem tańca towarzyskiego – podkreślił.
Pierwsze uwagi pojawiły się zresztą jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji. Podczas próby do wspólnego występu przygotowanego na prezentację jesiennej ramówki Polsatu Maserak zwrócił uwagę na sposób, w jaki Mandaryna ustawia stopy.

Artystka z uśmiechem opowiedziała, że usłyszała komentarz, choć w tamtym momencie jedynie stała z boku i czekała na swoją kolej.
– Wczoraj powiedział mi, że źle trzymam stopy. Stałam tylko z boku na próbie, a on stwierdził, że kostki są za daleko. Już wtedy poczułam, że łatwo nie będzie – zdradziła.

Mandaryna zapewniła jednak, że wszystkie wskazówki zamierza przyjmować z pokorą, choć – jak sama żartobliwie przyznała – nie zawsze będzie jej to przychodziło z łatwością. Wszystko wskazuje na to, że podczas nowego sezonu jurorzy będą wyjątkowo uważnie śledzić każdy jej krok na parkiecie.