Urszula Dudziak od dekad zachwyca słuchaczy niepowtarzalnym stylem śpiewania i charakterystycznym brzmieniem, które stało się jej znakiem rozpoznawczym. Mało kto jednak wie, że przełom w jej karierze nastąpił zupełnie niespodziewanie. Artystka przyznała, że odkryła swój wyjątkowy sposób wykorzystywania głosu… przez przypadek.
Na początku lat 70. Dudziak wraz ze swoim ówczesnym mężem, wybitnym jazzmanem Michałem Urbaniakiem, rozpoczęła muzyczną przygodę poza Polską. To właśnie wtedy narodził się pomysł, który na zawsze odmienił jej twórczość.

Jak wspomina artystka, w pewnym momencie zwykłe śpiewanie przestało dawać jej satysfakcję. Szukała czegoś nowego i czuła, że chce wyjść poza utarte schematy.
Przełom nastąpił podczas wspólnych wyjazdów koncertowych po Europie. Michał Urbaniak eksperymentował wtedy z elektronicznymi przetwornikami przeznaczonymi do gitar elektrycznych, które wykorzystywał do modyfikowania brzmienia swoich skrzypiec.
To właśnie te urządzenia zainspirowały Urszulę Dudziak do odważnego eksperymentu.
W hotelowych pokojach zaczęła podłączać mikrofon do elektronicznych efektów i odkryła zupełnie nowy świat dźwięków.

Artystka wspomina, że pogłosy, echa i różnego rodzaju efekty otworzyły przed nią możliwości, o których wcześniej nawet nie myślała. Zrozumiała, że głos może stać się instrumentem, który nie potrzebuje słów, by przekazywać emocje.
Jak sama przyznała, właśnie wtedy narodził się jej charakterystyczny styl improwizacji wokalnej.
Dudziak uważa, że słowa często ograniczają muzykę, dlatego postanowiła pozwolić swojemu głosowi funkcjonować całkowicie niezależnie. Dzięki temu mogła tworzyć dźwięki, które do dziś zachwycają publiczność na całym świecie.

Jednym z najważniejszych momentów w jej karierze było wydanie w 1972 roku albumu „Newborn Light”, który do dziś uznawany jest za niezwykle nowatorski i wyprzedzający swoje czasy.
Po ponad pięciu dekadach Urszula Dudziak nadal pozostaje jedną z najbardziej oryginalnych postaci światowego jazzu. Jej historia pokazuje, że czasem największe odkrycia rodzą się z przypadku i odwagi do eksperymentowania.