Milena Suszyńska dorastała w domu, w którym sztuka była obecna na każdym kroku. Jej ojciec, Zbigniew Suszyński, od lat należy do grona cenionych polskich aktorów i ma na swoim koncie wiele ról teatralnych, filmowych oraz dubbingowych. Szczególną popularność przyniósł mu udział w kultowym filmie „Młode wilki”, gdzie wcielił się w postać Scorpiona.
Nic dziwnego, że Milena postanowiła podążyć podobną ścieżką. Zamiast szukać własnej drogi z dala od sceny, wybrała aktorstwo i rozpoczęła naukę w Akademii Teatralnej. Jak się później okazało, ta decyzja miała ogromny wpływ nie tylko na jej karierę, ale również życie prywatne.

To właśnie podczas studiów poznała Karola Dziubę. Przyszły aktor zwrócił uwagę na Milenę już podczas jednego ze spektakli. Początkowo jednak nie miał szans na bliższą znajomość, ponieważ była wtedy związana z kimś innym. Z czasem sytuacja się zmieniła, a gdy nadarzyła się okazja, między młodymi ludźmi szybko pojawiło się uczucie.
Dziś Milena Suszyńska i Karol Dziuba tworzą jedno z najbardziej zgodnych małżeństw w aktorskim środowisku. Oboje rozwijają swoje kariery zawodowe, a jednocześnie wspierają się w codziennych wyzwaniach. Aktorka zdobywała doświadczenie przede wszystkim na deskach teatru, a później zaczęła pojawiać się także w popularnych serialach, między innymi „Przyjaciółki” oraz „Leśniczówka”.

Ich relacja opiera się nie tylko na uczuciu, ale również na wspólnej pasji. Karol wielokrotnie podkreślał, że ceni wiedzę i intuicję swojej żony. Wspominał, że po studiach Milena została związana z uczelnią, pracowała jako asystentka profesora Andrzeja Domalika i zdobyła stopień doktora. Dzięki temu często służy mu radą i pomaga spojrzeć na zawodowe wyzwania z innej perspektywy.
Choć oboje mają napięte grafiki, znajdują czas na życie rodzinne. Wychowują syna, opiekują się zwierzętami i starają się czerpać radość z codziennych, prostych chwil. Jak podkreślają, wspólna kawa, spacer z psami czy zwykłe rozmowy są dla nich równie ważne jak zawodowe sukcesy.

Dla Mileny Suszyńskiej decyzja o pójściu w ślady ojca okazała się strzałem w dziesiątkę. Dzięki niej nie tylko spełniła marzenie o aktorstwie, ale także poznała człowieka, z którym dziś dzieli życie.