Marianna Schreiber po raz kolejny wywołała lawinę komentarzy w sieci. Tym razem postanowiła odpowiedzieć na krytykę internautów w bardzo nietypowy sposób. Opublikowała nagranie ze sklepu popularnej sieci spożywczej, gdzie pojawiła się w stroju pracownika i pokazała, jak wykonuje codzienne obowiązki.
Całość zaczęła się od krótkiego, zaczepnego komunikatu. Influencerka przyznała, że od dawna czyta komentarze sugerujące jej, by „poszła do normalnej pracy”. Jak widać, postanowiła potraktować te słowa dosłownie.
— Pisaliście, żebym poszła do normalnej roboty. No to poszłam — przekazała obserwatorom.

Na opublikowanym materiale widać było, jak Marianna Schreiber układa produkty na półkach, chodzi po sklepie ze skanerem, a nawet przygotowuje hot-dogi dla klientów. Podkreśliła przy tym, że nagranie nie jest częścią żadnej współpracy reklamowej i chciała w ten sposób pokazać szacunek osobom pracującym fizycznie każdego dnia.
Internauci błyskawicznie ruszyli do komentowania. Część odbiorców była rozbawiona całą sytuacją, inni potraktowali ją dużo bardziej krytycznie. W komentarzach zaczęły pojawiać się uwagi dotyczące jej wyglądu i przygotowania do pracy.

Niektórzy zwracali uwagę, że influencerka miała rozpuszczone włosy, co — według byłych pracowników sklepów — często jest niezgodne z zasadami obowiązującymi na zmianie. Kolejne emocje wywołały również klapki, które założyła zamiast pełnego obuwia roboczego.
Pojawiło się też sporo żartów. Internauci pisali, że chętnie odwiedzą sklep tylko po to, by zobaczyć ją przy kasie albo wykorzystać punkty lojalnościowe właśnie podczas jej zmiany. Inni ironicznie komentowali, że raczej nie wytrzymałaby tam nawet jednego dnia.

Sama Marianna Schreiber wydaje się jednak podchodzić do całego zamieszania z dużym dystansem. Od dawna wiadomo, że potrafi wykorzystać kontrowersje do podtrzymywania zainteresowania wokół swojej osoby.
W ostatnich miesiącach influencerka dużo częściej pokazywała spokojniejsze momenty ze swojego życia prywatnego i relacje rodzinne. Teraz znów zdecydowała się na mocniejszy ruch, który błyskawicznie wywołał emocje i podzielił obserwatorów.