Edyta Górniak wykorzystała chwilę po niedzielnym wydaniu „Tańca z gwiazdami”, by podzielić się osobistym wyznaniem. Piosenkarka nie ukrywa, że jej droga do miejsca, w którym dziś się znajduje, nie była łatwa. Mimo trudnego startu udało jej się jednak zbudować karierę i spełnić marzenia. Teraz zdradziła, co jej zdaniem pomaga nie poddawać się nawet wtedy, gdy przyszłość nie wygląda obiecująco.
Edyta Górniak zwróciła się do osób, które boją się marzyć. Ma ważną radę
W niedzielę 18 października widzowie zasiedli przed telewizorami, by obejrzeć siódmy odcinek „Tańca z gwiazdami” emitowanego przez Polsat. Tym razem na parkiecie królował świat animacji Disneya, a uczestnicy zaprezentowali choreografie inspirowane popularnymi bajkami.

Jedną z gwiazd wieczoru była Edyta Górniak. Wokalistka wykonała utwór „Kolorowy wiatr”, a następnie dołączyła do jury jako gość specjalny, oceniając taneczne występy uczestników.
Po zakończeniu programu artystka opowiedziała więcej o własnych doświadczeniach. Zapytana o wskazówki dla osób dopiero rozpoczynających karierę i próbujących odnaleźć w sobie motywację do realizowania marzeń, podkreśliła, że kluczowe znaczenie mają wytrwałość i konkretne działania.
„Ja musiałabym powiedzieć tak, cuda zdarzają się każdego dnia. Że nigdy nie wiadomo, co stoi za rogiem i nie wolno się poddawać. Jeżeli mamy jasne cele, marzenia i jakiś podejmujemy plan. Nie tylko czekamy, aż ktoś zastuka do naszych drzwi, ale mamy jakiś pomysł na coś i zaczynamy ustawiać pod to jakiś plan realizacji tego, to przestaje to być marzeniem, czymś niedostępnym, tylko zaczyna być faktycznie jakimś procesem realizacji” – wyjaśniła Edyta Górniak.

Piosenkarka zaznaczyła również, że samo pragnienie osiągnięcia sukcesu nie wystarczy. Potrzebne są zaangażowanie, inicjatywa i gotowość do pracy nad własnymi celami.
„Czasami ludzie o tym zapominają, że poza marzeniem, trzeba włożyć jakąś intencję i działania” – dodała.
Edyta Górniak wróciła do trudnego dzieciństwa. Nie ukrywa, jak wyglądał jej start
Najbardziej osobista część rozmowy dotyczyła początków życia artystki. Górniak przyznała, że jej historia nie zaczęła się w sposób, który dawałby pewność, że w przyszłości osiągnie tak wiele. Mimo przeciwności nie pozwoliła jednak, by przeszłość przesądziła o jej losie.

„Jestem żywym dowodem na to, że marzenia się spełniają, bo mój początek życia niczego nie obiecywał. Niczego dobrego – w każdym razie. Film pokazuje taką żywą prawdę o tym, że nieważne, jakie są etapy w życiu, nie ważne, jak można zatracić poczucie bezpieczeństwa, wartości, a zbudować mnóstwo pięknych rzeczy, więc życie jest niesamowitą historią” – wyznała z dumą.
Wspomniany przez wokalistkę film o jej życiu jest dostępny w serwisie streamingowym. Artystka podkreśliła, że nawet trudne doświadczenia i utrata poczucia bezpieczeństwa nie muszą przekreślać szans na zbudowanie czegoś wartościowego.
Górniak apeluje do fanów. „Nie wolno się przytulać do smutków”

Na koniec rozmowy Edyta Górniak przypomniała, że przyszłości nie da się przewidzieć. Nigdy nie wiadomo, jakie możliwości pojawią się następnego dnia ani jakie spotkania mogą zmienić bieg wydarzeń. Dlatego, jej zdaniem, nie warto z góry zakładać porażki.
Piosenkarka zachęciła, by nie pozwalać smutkowi i zwątpieniu odbierać sobie nadziei na lepsze jutro.
„Nie wolno się przytulać do smutków i zwątpień. Nie wolno” – podsumowała stanowczo.

Jej wyznanie pokazuje, że za sukcesem scenicznym kryje się także osobista historia, o której artystka nie zawsze opowiada publicznie. Tym razem postanowiła wykorzystać własne doświadczenia, by przypomnieć innym, że trudny początek nie musi oznaczać trudnego zakończenia.