Późny piątkowy wieczór przyniósł niespodziewany wpis Aleksandry Kwaśniewskiej. Żona Kuby Badacha nagle przypomniała sobie o czymś, co mogło mieć znaczenie dla jego zawodowych planów. Nie zamierzała odkładać sprawy na kolejny dzień, bo czasu na reakcję zostało już naprawdę niewiele. Zwróciła się więc do internautów z konkretną prośbą.
Aleksandra i Kuba od lat tworzą zgrany duet. Nie tylko mogą liczyć na siebie w życiu prywatnym, ale również wspierają się w zawodowych przedsięwzięciach. Kwaśniewska aktywnie uczestniczy w muzycznej działalności męża, a jej zaangażowanie wykracza daleko poza zwykłe kibicowanie.

Jeden tekst Oli wywołał u Kuby ogromne emocje
W ich relacji ważne miejsce zajmuje także wspólna praca. Aleksandra pisze teksty do utworów wykonywanych przez męża, a Kuba nie ukrywa, jak bardzo potrafią go poruszyć słowa stworzone przez żonę.
Szczególnie zapadła mu w pamięć historia związana z piosenką „Wall of Kindness”. Kiedy po raz pierwszy przeczytał przygotowany przez Aleksandrę tekst, nie był w stanie powstrzymać łez. Przyznał później w rozmowie z RDC, że opisana w nim historia zrobiła na nim ogromne wrażenie. To wyznanie pokazało, jak wiele znaczą dla niego nie tylko muzyka, ale również twórczość jego ukochanej.
Ola nie ogranicza się jednak do pracy nad tekstami. Chętnie pojawia się u boku Kuby podczas promocji jego kolejnych płyt i wspiera go w najważniejszych momentach kariery. Ostatnio można było zobaczyć ich razem również w programie „Szansa na sukces”.

Kariera Badacha nabiera tempa. Doceniono go także w telewizji
Ostatnie lata przyniosły Kubie Badachowi sporo zawodowych wyzwań. Artysta regularnie występuje w roli jurora „The Voice of Poland”, gdzie zdążył już pokazać się widzom z różnych stron. Jego telewizyjna obecność przyciąga uwagę, a słowne potyczki z Michałem Szpakiem dodają programowi charakteru.
Muzyk został również dostrzeżony w plebiscycie Telekamery „Tele Tygodnia”. Otrzymał nominację w kategorii „Juror”, a rozstrzygnięcie konkursu ma dopiero nastąpić. Dla artysty to kolejna okazja, by sprawdzić, jak odbierana jest jego działalność poza sceną muzyczną.
W tym wszystkim Aleksandra pozostaje jedną z jego najwierniejszych kibicek. Tym razem jednak sama przyznała, że nie dopilnowała ważnej sprawy i przypomniała sobie o niej niemal w ostatniej chwili.

Kwaśniewska przyznała się do przeoczenia. Zostało niewiele czasu
Głosowanie w plebiscycie kończyło się w nocy z piątku na sobotę. Aleksandra zorientowała się, że wcześniej nie zachęciła swoich obserwatorów do wsparcia męża. Nie chciała już dłużej zwlekać, dlatego opublikowała nocny wpis i poprosiła internautów o oddanie ostatnich głosów.
W swoim apelu nie próbowała udawać, że wszystko miała pod kontrolą. Wprost przyznała, że zapomniała wcześniej przypomnieć o nominacji Kuby.

„Kompletnie zapomniałam napisać, że ‘ej, brawo misiu’, a tymczasem głosowanie kończy się dzisiaj” — napisała, zwracając się do fanów na kilka godzin przed zamknięciem głosowania.
Ten spontaniczny apel pokazał, że nawet przy tak ważnych okazjach można coś przeoczyć. Kwaśniewska postanowiła jednak wykorzystać ostatnie chwile, by zmobilizować sympatyków męża. Czy ich wsparcie wystarczy, aby Kuba Badach zdobył uznanie w plebiscycie? Na ostateczny wynik trzeba jeszcze poczekać.