Leon Myszkowski i Ksenia Ngo przygotowują się do wesela, ale nie skupiają się wyłącznie na ślubnych planach. Narzeczeni znaleźli również czas na wyjątkowy moment, którym Ksenia postanowiła podzielić się z obserwatorami. Okazało się, że Leon właśnie spełnił jedno ze swoich marzeń. Zakochani mają powody do radości, a przyszła żona muzyka nie kryła swojego szczęścia.
Leon Myszkowski i Ksenia Ngo przekazali radosną wiadomość
Syn Justyny Steczkowskiej i jego narzeczona już od pewnego czasu przygotowują się do wesela. Chociaż szczegóły uroczystości nie są szeroko ujawniane, od czasu do czasu zakochani zdradzają nieco więcej na temat tego, co dzieje się w ich życiu. Swoimi wypowiedziami dzieli się również znana mama Leona.

Tym razem Ksenia Ngo postanowiła opowiedzieć o czymś, co nie miało bezpośredniego związku z organizacją wesela. Na swoim profilu na Instagramie zapowiedziała wyjątkową chwilę, na którą jej ukochany długo czekał.
„Jedziemy spełnić jedno małe marzenie Leona” — napisała.
Początkowo nie zdradziła, o co dokładnie chodzi. Wkrótce jednak uznała, że nie ma sensu dłużej trzymać obserwatorów w niepewności.
Narzeczona Leona Myszkowskiego pokazała, co się wydarzyło
Ksenia szybko wróciła do tematu i postanowiła ujawnić szczegóły.
„Dobra, nie będę was dłużej trzymać…” — zapowiedziała w kolejnej publikacji.

Następnie pokazała, że Leon Myszkowski odebrał z salonu wymarzony samochód. Dla syna Justyny Steczkowskiej był to szczególny moment, a jego narzeczona nie kryła radości z tego, że mógł zrealizować swoje pragnienie.
„Gratuluję kochanie” — zwróciła się do ukochanego.
Nie zdecydowała się jednak ujawnić, jaki dokładnie model wybrał Leon. Wyjaśniła, że pozostawi tę informację jemu, jeśli sam będzie chciał pochwalić się nią publicznie.
Tym samym Ksenia podzieliła się szczęściem narzeczonego, jednocześnie pozostawiając mu decyzję o tym, czy zdradzi więcej szczegółów.
Kto zapłaci za wesele Leona Myszkowskiego i Kseni Ngo?

Wymarzony samochód to niejedyny duży wydatek, który pojawia się w życiu zakochanych. Para przygotowuje się również do wesela, a kwestia finansowania uroczystości była już wcześniej poruszana przez Ksenię.
Narzeczona Leona wyjaśniła, że odpowiedzialność za koszty przyjęcia spoczywa na jej partnerze. Jak podkreślała, para chce samodzielnie poradzić sobie z organizacją uroczystości, bez finansowego wsparcia rodziców.
„Wszystkie aspekty finansowe leżą po stronie Leona, więc…” — wyznała w rozmowie z serwisem Kozaczek.
Dodała również, że Leon zarabia na siebie, dlatego wspólnie starają się samodzielnie pokryć wydatki związane z weselem.

„Przecież to są osobne osoby. Leon płaci normalnie. Przecież on zarabia. Jakoś staramy się samodzielnie to pociągnąć” — wyjaśniła.
Wygląda więc na to, że narzeczeni konsekwentnie realizują własne plany, a przygotowania do ślubu nie przeszkadzają im w spełnianiu osobistych marzeń. Tym razem powodem do świętowania okazał się samochód, na który Leon Myszkowski najwyraźniej długo czekał.