Małgorzata Rozenek-Majdan dostała powód do zadowolenia. Po pierwszym sezonie programu „Bez kompleksów” zapadła decyzja, która może znacząco wpłynąć na przyszłość formatu. Tym razem zmiany mają być widoczne od razu.
Format zadebiutował pod koniec ubiegłego roku i od początku skupiał się na uczestnikach decydujących się na szeroko rozumiane metamorfozy. Program liczył osiem odcinków i był dostępny w TVN7 oraz na platformie streamingowej nadawcy.

Teraz wszystko wskazuje na to, że projekt przechodzi na wyższy poziom.
Prace nad kolejnym sezonem ruszyły już w kwietniu, a nowe odcinki mają zostać pokazane na głównej antenie TVN. To wyraźny sygnał, że stacja widzi w tym formacie większy potencjał i chce dotrzeć do szerszej grupy widzów.
Ale nie tylko miejsce emisji ma się zmienić.
Największą nowością będzie rozszerzenie grona uczestników. W pierwszej odsłonie uwagę skupiano głównie na kobietach, natomiast teraz do programu będą mogli zgłaszać się również mężczyźni.

Sama Małgorzata Rozenek-Majdan już wcześniej podkreślała, że zależy jej nie tylko na zmianach wizualnych, ale przede wszystkim na pokazaniu innego podejścia do własnych ograniczeń i kompleksów.
Prezenterka otwarcie mówiła, że sama należy do osób, które zamiast długo analizować problemy, wolą działać i szukać rozwiązań.
Jak tłumaczyła, zna wiele osób, które mają potrzeby i marzenia, ale nie realizują ich przez strach, wstyd albo brak wiary w siebie. Właśnie do takich osób ma trafiać program.

Według jej założeń „Bez kompleksów” ma pokazywać, że zmiana nie zawsze musi być trudna i że czasem największą przeszkodą okazują się własne obawy.
Drugi sezon ma więc nie tylko wrócić w nowym miejscu, ale też otworzyć się na zupełnie nowych bohaterów.