Sheshnyak szczerze opowiedział o swojej karierze. Mógł zejść ze sceny i rozpocząć zupełnie inne życie

Mietek Szcześniak od lat uchodzi za jednego z najbardziej cenionych polskich wokalistów. Jego głos i muzyczna wrażliwość przyniosły mu uznanie zarówno fanów, jak i branży. Jednak w najnowszej rozmowie artysta odsłonił mniej znaną stronę swojej drogi — momenty zwątpienia, które sprawiły, że poważnie rozważał odejście z muzyki.

Wokalista przyznał, że szczególnie trudny okres przyszedł w okolicach 2020 roku. Wtedy zaczęły się pojawiać pytania o sens dalszego działania w branży, która w jego odczuciu nie zawsze była dla niego łaskawa. Problemy z wydawnictwami i doświadczenia z mediami dodatkowo pogłębiały jego wątpliwości.

Jak sam mówi, w pewnym momencie zaczął zastanawiać się, czy nie nadszedł czas na całkowitą zmianę życia. Myśl o porzuceniu sceny i zajęciu się czymś zupełnie innym pojawiała się coraz częściej, aż stała się realnym scenariuszem.

Artysta otwarcie przyznał, że w tamtym czasie zadawał sobie pytanie o sens dalszego trwania w zawodzie, który od lat był jego codziennością.

Co ciekawe, Szcześniak ma bardzo konkretny pomysł na to, czym mógłby się zajmować poza muzyką. Wskazuje branżę nieruchomości jako coś, w czym bez problemu odnalazłby się w praktyce. Jak podkreślił, mógłby kupować, remontować i sprzedawać domy.

Zdradził również, że szczególnie bliskie są mu tematy związane z ogrodami. Uważa, że potrafi dbać o rośliny, drzewa i krzewy, a praca przy zieleni nie byłaby mu obca.

W rozmowie pojawił się także temat ewentualnej zmiany miejsca życia. Choć artysta podkreśla silny związek z Polską, nie wyklucza, że mógłby zamieszkać za granicą. Kluczowe byłoby jednak jedno — bliskość najważniejszych dla niego osób.

Jak zaznaczył, jeszcze lata temu nie wyobrażał sobie opuszczenia rodzinnego Kalisza. Dziś patrzy na to z większą otwartością, choć decyzja o ewentualnej przeprowadzce wciąż pozostaje jedynie rozważaniem, a nie planem.