Natasza Urbańska nie kryła emocji. Po latach spełniła swoje wielkie marzenie

Natasza Urbańska właśnie przeżyła moment, o którym marzyła od dzieciństwa. 48-letnia artystka po raz pierwszy pojawiła się na słynnym czerwonym dywanie podczas festiwalu filmowego w Cannes i nie ukrywała wzruszenia. Emocje były tak duże, że jeszcze długo po wydarzeniu trudno było jej uwierzyć, że naprawdę tam była.

Żona Janusza Józefowicza od lat obecna jest na scenie i w show-biznesie, ale ten wyjazd miał dla niej wyjątkowe znaczenie. Cannes od zawsze kojarzyło jej się z wielkim światem filmu, elegancją i spełnianiem marzeń. Teraz sama mogła znaleźć się w samym centrum tego wydarzenia.

 

Urbańska przyznała, że przed wyjazdem próbowała podchodzić do wszystkiego spokojnie i nie nakręcać emocji. Planowała po prostu cieszyć się chwilą. Kiedy jednak przyszło stanąć przed fleszami i wejść na czerwony dywan, pojawiły się prawdziwe ciarki.

Artystka opowiadała, że wyobrażała sobie ten moment zupełnie inaczej. Była przekonana, że przejście po czerwonym dywanie będzie spokojniejsze i bardziej celebracyjne. Rzeczywistość okazała się znacznie bardziej dynamiczna.

Jak zdradziła, wszystko trwało dosłownie chwilę. Nie było czasu na długie pozowanie czy spokojne prezentowanie kreacji. Za kulisami panował ogromny ruch, a kolejne gwiazdy ustawiały się w kolejce do wejścia przed obiektywy fotografów.

Mimo tego Natasza Urbańska nie kryje zachwytu. Sam fakt, że mogła znaleźć się na festiwalu filmowym w Cannes, był dla niej ogromnym przeżyciem. Jeszcze przed wejściem na czerwony dywan mówiła otwarcie, że spełnia właśnie swoje dziecięce marzenie.

Wielkie emocje wzbudziła także jej stylizacja. Gwiazda pojawiła się w sukni projektu Doroty Goldpoint i podkreślała, że czuje się w niej wyjątkowo. Internauci szybko zaczęli komentować zdjęcia z wydarzenia, a wielu fanów pisało, że Urbańska wyglądała jak światowa gwiazda kina.

Choć wszystko trwało krócej, niż sobie wyobrażała, dla artystki ten wieczór pozostanie jednym z najważniejszych momentów w życiu.