Po rozstaniu z mężem Ewa Chodakowska mówi wprost o nowym życiu. „Od pół roku oddycham inaczej

Ewa Chodakowska najwyraźniej weszła w zupełnie nowy etap życia. Po zakończeniu wieloletniej relacji z Lefterisem Kavoukisem trenerka coraz częściej dzieli się osobistymi refleksjami. Tym razem jej słowa zwróciły szczególną uwagę. Nie ukrywa, że ostatnie miesiące przyniosły jej sporą zmianę. „Od pół roku oddycham inaczej” – przyznała i zdradziła, co dziś jest dla niej naprawdę ważne.

Koniec wieloletniej miłości. Ewa Chodakowska zaczyna nowy rozdział
Historia Ewy Chodakowskiej i Lefterisa Kavoukisa przez lata wydawała się wyjątkowo stabilna. Poznali się i stworzyli związek, który przetrwał wiele lat. W 2013 roku zdecydowali się na ślub, mając za sobą blisko cztery lata wspólnej drogi.

Przez długi czas nic nie zapowiadało, że ich małżeństwo dobiegnie końca. Tym większym zaskoczeniem okazała się informacja o rozstaniu po 17 latach związku. Dla osób, które przyzwyczaiły się do widoku tej pary razem, była to naprawdę niespodziewana wiadomość.

Dziś Ewa funkcjonuje już w innej rzeczywistości. Nie sprawia jednak wrażenia osoby, która chce rozpamiętywać przeszłość. Wręcz przeciwnie. W ostatnich wpisach coraz więcej miejsca poświęca sobie, własnym potrzebom i temu, jak chce przeżywać kolejne lata.

Niedawno wyznała, że po okresie intensywnego rozwoju zawodowego zamierza wreszcie bardziej korzystać z tego, co udało jej się osiągnąć.

„Ambitna już byłam. Teraz chcę się nacieszyć życiem, które z takim zaangażowaniem budowałam. (…)” – napisała.
Chodakowska nie zamierza już żyć w ciągłym biegu
Trenerka nie ukrywa, że jest zadowolona ze swojej dotychczasowej drogi. Ma za sobą wiele lat pracy, liczne osiągnięcia i realizację marzeń, które kiedyś wydawały się odległe. Teraz pozwala sobie na coś, na co wcześniej mogła nie mieć wystarczająco dużo czasu – zwyczajną satysfakcję z codzienności.

W najnowszym wyznaniu podkreśliła, że nie czuje już potrzeby nieustannego udowadniania sobie, że stać ją na więcej.

„Dziś pozwalam sobie powiedzieć: zrobiłam dużo. Osiągnęłam cele, o których kiedyś marzyłam. Mogę się przy tym zatrzymać, poczuć satysfakcję i nie wyznaczać sobie od razu kolejnej mety. Od pół roku oddycham inaczej” – napisała.

To jednak nie oznacza, że zamierza rezygnować z aktywności. Nadal zajmuje się swoimi projektami, rozwija zawodowe przedsięwzięcia i angażuje się w działalność fundacji. Zmieniło się natomiast jej podejście do własnych możliwości.

Chodakowska przyznaje, że nauczyła się większej wyrozumiałości wobec siebie. Nie chce już odkładać przyjemności na moment, w którym wszystkie obowiązki zostaną wykonane. Coraz częściej pozwala sobie po prostu cieszyć się tym, co dzieje się tu i teraz.

Szczególnie wymowne są jej słowa dotyczące podejmowania decyzji. Dziś nie chce automatycznie zgadzać się na wszystko, co pojawia się na jej drodze. Zaczęła zwracać uwagę na własne samopoczucie i zastanawiać się, czy naprawdę ma ochotę oraz energię na kolejne wyzwania.

„Mam w sobie więcej spokoju, cierpliwości i łagodności. Potrafię być tu, gdzie jestem, bez ciągłego wybiegania myślami do tego, co jeszcze trzeba zrobić. Celebruję zwykłe dni. Przyjemność nie musi już czekać, aż uporam się ze wszystkimi obowiązkami. Wciąż pracuję. Dbam o bieżące projekty, angażuję się w fundację, robię rzeczy, które mają dla mnie sens. Jednocześnie mam przestrzeń, żeby zapytać siebie: czy ja mam na to ochotę? Czy mam na to siłę?” – wyznała na Instagramie.

Ewa Chodakowska nie chce już niczego nikomu udowadniać
Na koniec trenerka podzieliła się jeszcze jedną refleksją, która dobrze pokazuje jej obecne nastawienie. Nie zamierza wracać do nieustannego pędu za kolejnymi sukcesami. Zrozumiała, że samo zdobywanie następnych celów nie musi oznaczać większego szczęścia.

Jej podejście można streścić jednym mocnym przesłaniem: nie wszystko trzeba osiągać natychmiast, a życie nie powinno być wyłącznie listą zadań do odhaczenia.

„Nie wracam do wyścigu, którego meta przesuwa się za każdym razem, kiedy do niej docieram. Więcej mieć nie znaczy lepiej żyć. A ja chcę mieć czas poczuć, że ŻYJE”.

Wygląda na to, że Ewa chce teraz przede wszystkim żyć na własnych zasadach. Po zmianach w życiu prywatnym coraz wyraźniej pokazuje, że najważniejszy stał się dla niej wewnętrzny spokój i możliwość czerpania radości z codzienności.