Magda Steczkowska odsłoniła kulisy 25 lat małżeństwa. Początki z Piotrem Królikiem wcale nie były romantyczne!

Dziś tworzą zgrane małżeństwo, wychowują trzy córki i mogą pochwalić się 25 latami wspólnego życia. Mało kto jednak wie, że Magda Steczkowska i Piotr Królik nie od razu przypadli sobie do gustu. Ich historia zaczęła się podczas pracy z Marylą Rodowicz, a prawdziwe uczucie pojawiło się w dość nieoczekiwanym momencie. W programie „halo tu polsat” małżonkowie wrócili do początków znajomości, opowiedzieli o zaskakujących kulisach ślubu i zdradzili, co pomaga im trwać razem przez tyle lat.

Maryla Rodowicz odegrała wyjątkową rolę w ich miłości
Pod koniec września Magda Steczkowska i Piotr Królik mieli szczególny powód do świętowania. Minęło już 25 lat od ich ślubu. Z tej okazji artyści pojawili się w „halo tu polsat”, gdzie pozwolili sobie na sentymentalną podróż do przeszłości.

Ich drogi skrzyżowały się w latach 90., kiedy oboje współpracowali z zespołem Maryli Rodowicz. Początkowo trudno było mówić o wielkiej chemii. Piotr przyznał nawet, że przyszła żona potrafiła działać mu na nerwy.

Przełom nastąpił podczas wyjazdu do Australii, w którym towarzyszyli Maryli Rodowicz. Właśnie wtedy ich relacja zaczęła nabierać zupełnie innego charakteru.

„Poznaliśmy się w zespole Maryli Rodowicz i faktycznie trochę mnie denerwowała. To takie ‘kliknięcie’ miało miejsce podczas wyjazdu z Marylą do Australii” — wspominał Piotr.

Magda nie miała wątpliwości, że słynna piosenkarka odegrała w tej historii ważną rolę.

„Jak to mówimy, Maryla jest matką chrzestną tego związku” — podsumowała wokalistka.

 

Co ciekawe, nawet po tylu latach małżonkowie nie potrafią ustalić, kto tak naprawdę jako pierwszy zainteresował się drugą osobą. Każde z nich pamięta początki inaczej.

Magda z uśmiechem przekonywała, że to Piotr próbował ją poderwać. On ma jednak własną wersję wydarzeń. Jak przyznała artystka, w tej sprawie od lat nie potrafią dojść do porozumienia.

Ślub zorganizowali błyskawicznie. Pomógł przypadek

Historia ich ślubu również odbiega od typowych opowieści o wielomiesięcznych przygotowaniach i skrupulatnie zaplanowanej uroczystości. W ich przypadku wszystko potoczyło się wyjątkowo szybko.

Na początku związku Piotr był niemal nieustannie zajęty koncertami z zespołem Brathanki. Jak sam wspominał, grupa potrafiła dawać nawet około 300 koncertów rocznie. Znalezienie wolnego terminu graniczyło więc z cudem.

W pewnym momencie pojawiła się informacja o ich rzekomym ślubie, opublikowana przez jeden z tabloidów. Zamiast długo rozważać, co zrobić z tą sytuacją, zakochani postanowili przekuć ją w rzeczywistość.

„Jakiś tabloid napisał, że wzięliśmy ślub. Stwierdziliśmy, że to dobry pomysł. Akurat miałem wolny weekend za miesiąc, co się nie zdarzało” — opowiadał Piotr.

Tak właśnie doszło do szybkiego zorganizowania uroczystości. Zawodowe obowiązki nie pozwalały na długie planowanie, dlatego para wykorzystała nadarzającą się okazję.

Magda zrobiła coś nieoczekiwanego tuż przed ceremonią

Wspominając dzień ślubu, Magda zdradziła również kilka szczegółów dotyczących swojego wyglądu. Okazuje się, że uroczystość miała raczej kameralny charakter, a przygotowania nie wymagały ogromnych wydatków.

Suknia ślubna pochodziła od jej siostry, natomiast korale kupiła razem z mamą na krakowskim rynku. Piotr również zadbał o swój strój, decydując się na samodzielne uszycie błyszczącego garnituru.

Największe zaskoczenie czekało jednak na fryzjerkę Magdy. W dniu ślubu wokalistka postanowiła bowiem radykalnie zmienić fryzurę.

„Miałam najdłuższe włosy w swoim życiu, bo ja generalnie nie miewam długich. Przyjechała moja koleżanka fryzjerka w dzień ślubu i powiedziałam jej, żeby ścięła mi te włosy” — wyznała artystka.

Znajoma próbowała odwieść ją od tego pomysłu, ale Magda była zdecydowana. Nawet tak ważnego dnia nie zamierzała rezygnować z własnych upodobań. Ta spontaniczna decyzja stała się kolejnym nietypowym elementem ich ślubnej historii.

Jaki jest sekret ich małżeństwa? Nie chodzi o życie bez kłótni

Po 25 latach wspólnego życia Magda i Piotr nie udają, że zawsze się ze sobą zgadzają. Jak przyznali, drobne sprzeczki zdarzają się również im, jednak najczęściej dotyczą błahych spraw, które nie zagrażają ich relacji.

Kiedy podczas rozmowy padło pytanie o receptę na udany związek, oboje wskazali na wartości, które pomagają im budować wspólną przyszłość.

Piotr zwrócił uwagę na miłość i czułość, które powinny towarzyszyć partnerom również po wielu latach. Magda podkreśliła natomiast znaczenie wzajemnego szacunku, akceptowania odmiennych opinii oraz dawania sobie przestrzeni.

Nie bez znaczenia pozostają także wspólne pasje, które pozwalają im spędzać czas razem i podtrzymywać bliskość.

Ich historia pokazuje, że trwały związek nie musi zaczynać się od miłości od pierwszego wejrzenia ani oznaczać życia bez konfliktów. Magda Steczkowska i Piotr Królik przeszli długą drogę od początkowej niechęci do 25 lat małżeństwa. A ich wspomnienia udowadniają, że czasem najbardziej nieoczekiwane początki prowadzą do naprawdę wyjątkowych historii.