Występ z córką był dla Izy Kuny wyjątkowym przeżyciem, ale dopiero po zejściu z parkietu padły słowa, które jasno pokazały, jak aktorka postrzega ich więź. W rodzinnym odcinku „Tańca z gwiazdami” towarzyszyła jej Nadia. Przez kilka dni wspólnie ćwiczyły choreografię, a po wszystkim opowiedziały o tym, jak wygląda ich relacja na co dzień. Kuna nie zamierzała pozostawiać miejsca na nieporozumienia.
Iza Kuna ma dwoje dzieci. Jej córka pojawiła się u jej boku w telewizji
Życie rodzinne aktorki od dawna budzi zainteresowanie, choć sama nie należy do osób, które nieustannie opowiadają o prywatności. Iza Kuna jest mamą Nadii, urodzonej w 1996 roku, oraz Stanisława, który przyszedł na świat w 2009 roku.

Ojcem Nadii jest Dariusz Kurzelewski. Ich małżeństwo zakończyło się, gdy dziewczynka była jeszcze mała. Z kolei ojcem Stanisława jest Marek Modzelewski, z którym aktorka od lat pozostaje w związku. Jej partner pracuje jako lekarz, a jednocześnie zajmuje się dramaturgią i pisaniem scenariuszy. Chociaż Kuna czasami określa go mianem męża, para nie zdecydowała się na formalny ślub.
Tym razem uwaga skupiła się jednak na jej starszym dziecku. Nadia dołączyła do mamy podczas rodzinnego odcinka „Tańca z gwiazdami”, dając widzom okazję zobaczyć je razem w zupełnie innej sytuacji niż na co dzień.
Nie chce nazywać córki koleżanką. Iza Kuna powiedziała to wprost
Wspólny występ był dopiero początkiem rozmowy o ich relacji. Po zakończeniu tanecznych zmagań aktorka wyjaśniła, że mimo bliskości i wzajemnej sympatii nie zamierza zacierać granicy między macierzyństwem a przyjaźnią.

Kuna podkreśliła, że bardzo dobrze dogaduje się z Nadią i darzy ją ogromnym uczuciem. Jednocześnie uważa, że więź między matką a córką ma własny charakter i nie należy sprowadzać jej do koleżeństwa.
„Ja uważam, że relacja matki i córki to jest relacja matki córki. Koleżanki to ja mam w pracy albo w szkole. My się bardzo lubimy. Ja uwielbiam Nadię i Nadia, mam nadzieję, uwielbia mnie. No ale to nie jest moja koleżanka. To jest moja ukochana córka” — wyznała aktorka w rozmowie z RMF FM.
Jej słowa były jednoznaczne. Dla Kuny bliskość z córką nie oznacza rezygnacji z roli matki. Wręcz przeciwnie — właśnie ta wyjątkowa więź jest dla niej najważniejsza.
Nadia zdradziła, jak wyglądał tydzień przygotowań
Swoimi wrażeniami podzieliła się również Nadia. Wspólny taniec wymagał od niej i mamy opanowania choreografii oraz przygotowania się do występu przed publicznością. Nie wszystko sprowadzało się jednak do intensywnych ćwiczeń.
Córka aktorki przyznała, że czas spędzony z mamą i Michałem miał wyjątkowo swobodny charakter. Przygotowania przypominały jej bardziej wspólny wyjazd niż stresującą próbę przed telewizyjnym występem.
„Tak naprawdę przez ten tydzień to i z mamą, i z Michałem to tak było przyjacielsko. Trochę tak się właśnie czuliśmy, jak na koloniach” — opowiadała.
View this post on Instagram
Rodzinny odcinek „Tańca z gwiazdami” okazał się więc dla obu czymś więcej niż tylko kolejnym telewizyjnym zadaniem. Był okazją do wspólnego przeżycia czegoś nowego, spędzenia razem czasu i pokazania widzom więzi, która łączy je poza kamerami.