Iwona Pavlović zdradziła swoje typy. Te trzy gwiazdy zrobiły na niej największe wrażenie

W „Tańcu z gwiazdami” emocje rosną z każdym kolejnym odcinkiem, a tegoroczna edycja przynosi także spore zmiany w sposobie oceniania uczestników. Iwona Pavlović nie rozpieszcza już jurorskimi dziesiątkami, ale jednocześnie przyznaje, że poziom rywalizacji bardzo jej imponuje. Po trzecim odcinku zdradziła, których uczestników szczególnie warto obserwować.

W tym sezonie o najwyższe noty jest znacznie trudniej

Jesienna, 19. edycja programu szybko pokazała, że jurorzy zamierzają podejść do oceniania bardziej wymagająco. Trzy odcinki wystarczyły, by zarówno widzowie, jak i uczestnicy zauważyli, że zdobycie upragnionej dziesiątki nie przychodzi już tak łatwo.

Dla gwiazd oznacza to jeszcze większą presję. Każdy kolejny występ może mieć znaczenie w walce o awans do finału, który zaplanowano na listopad.

Pavlović po raz kolejny odniosła się do swoich ocen i wyjaśniła, dlaczego jej noty mogą wyglądać dziś znacznie surowiej niż w poprzednich sezonach. Jurorka przekonuje, że zmieniła się przede wszystkim skala, a nie jej podejście do samych uczestników.

„Słuchajcie, dzisiaj moje siedem to dawne dziesięć. Może nie jest tak ostro, ale musimy to zrobić, ponieważ wszyscy się przyzwyczaili, że dajemy wysokie noty i potem, jak ktoś dostawał siedem, to było buczenie. No proszę cię, no tak nie może być! Siedem to jest wyróżnienie, to jest super, znakomicie i ekstra!” – tłumaczyła w rozmowie z „Faktem”.

Jurorka wskazała trzy osoby, które ją zachwyciły

Mimo bardziej oszczędnego rozdawania punktów Pavlović nie ma wątpliwości, że w programie znalazły się osoby, które już teraz mocno przyciągają jej uwagę.

Zapytana o potencjalnych finalistów nie stworzyła jednak jednej niezmiennej listy. Sama przyznała, że jej spostrzeżenia zmieniają się wraz z kolejnymi odcinkami, bo uczestnicy potrafią nagle pokazać zupełnie nową stronę.

Po ostatnim występie szczególnie wyróżniła jednak trzy nazwiska: Jaspera, Helenę Englert oraz Mandarynę.

Największe zaskoczenie wywołał u niej Jasper. Pavlović opowiadała, że podczas wspólnego tańca miała wręcz wrażenie, jakby znalazła się na parkiecie obok zawodowego tancerza.

„Ja widzę, że co odcinek mówię o kimś innym. Dzisiaj chciałabym zwrócić uwagę na Jaspera – wow! Jak ja z nim stanęłam, słuchajcie, ja czułam, jakbym stanęła z profesjonalistą, ja byłam w szoku!” – przyznała.

Jej uwagę niezmiennie przyciąga również Helena Englert. Jurorka podkreśla, że młoda aktorka potrafi być nieprzewidywalna, a właśnie ta cecha sprawia, że chce oglądać jej kolejne występy.

„Helena, wiesz, nieprzewidywalna, cudowna, ja jestem jej ciągle ciekawa. Jest to chyba najlepsza sprawa, jaką można powiedzieć o aktorce, o kobiecie. Ja jestem jej ciekawa, ja chcę ją zobaczyć za tydzień, za tydzień, za tydzień i co nam zaprezentuje” – mówiła.

Trzecim nazwiskiem, które padło z ust Pavlović, jest Mandaryna. Tym razem jurorka zwróciła uwagę przede wszystkim na jej rumbę. Doceniła zarówno delikatność tego występu, jak i jego dojrzały charakter.

„No i Mandaryna dzisiaj… Ta rumba była naprawdę fajna, bardzo taka subtelna, ale też dojrzała” – podsumowała.

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Fakt (@fakt.pl)

Na tym etapie programu nic nie jest jeszcze przesądzone, a sama Pavlović pokazuje, że jej zainteresowanie uczestnikami może zmieniać się z tygodnia na tydzień. Jedno pozostaje jednak jasne: Jasper, Helena Englert i Mandaryna szczególnie zapadli jej w pamięć po trzecim odcinku.