Anita Werner zazwyczaj bardzo ostrożnie podchodzi do pokazywania prywatnej części swojego życia. Tym razem zrobiła jednak wyjątek i podzieliła się z obserwatorami osobistą refleksją. Dziennikarka spojrzała na kalendarz i zaczęła wyliczać, ile czasu zostało do kolejnych ważnych momentów.
Jej poniedziałkowy wpis szybko zwrócił uwagę internautów. Powód? Werner przypomniała, jak szybko mijają kolejne miesiące i lata.

Anita Werner spojrzała na kalendarz i zaczęła liczyć
Koniec lata skłonił dziennikarkę do krótkiego podsumowania. Zamiast zatrzymać się wyłącznie przy końcu wakacyjnego sezonu, postanowiła spojrzeć znacznie dalej.
Werner zauważyła, że zanim się obejrzymy, nadejdą kolejne święta, a wraz z nimi zakończy się następny rok.
„Ostatni dzień lata. Już za 40 dni Wszystkich Świętych, a za trzy miesiące Wigilia. A później będziemy o kolejny rok starsi” – napisała.

Ta pozornie prosta obserwacja sprawiła, że jej fani zaczęli spoglądać na kalendarz z zupełnie innej perspektywy. Jeszcze niedawno trwały wakacje, a tymczasem przed nami jesień, święta i kolejny nowy rok.
Po chwili postanowiła poprawić wszystkim humor
Werner najwyraźniej nie chciała jednak, aby jej wpis zabrzmiał zbyt nostalgicznie. Po refleksji nad uciekającym czasem szybko znalazła powód do optymizmu.
Dziennikarka skierowała uwagę obserwatorów jeszcze dalej – aż do przyszłorocznej wiosny.
„Mam nadzieję, że czytając to, ktoś się uśmiechnął. Pomyślcie sobie, że już za pół roku będzie wiosna! Ja już zaczynam o tym myśleć” – dodała.

W ten sposób ponura wizja szybko zmieniła się w oczekiwanie na cieplejsze miesiące. Werner pokazała przy okazji, że nawet z upływu czasu można zrobić okazję do uśmiechu.
Dołączyła zdjęcia z wakacji. Fani szybko odpowiedzieli
Gospodyni „Faktów” uzupełniła wpis fotografiami przypominającymi jej ostatnie wakacyjne chwile. Letnie kadry stały się dodatkowym akcentem całej publikacji, która była jednocześnie pożegnaniem lata i małym spojrzeniem w przyszłość.

Obserwatorzy szybko zareagowali. W komentarzach pojawiły się zarówno osoby, które już myślą o kolejnej wiośnie, jak i te, które zdecydowanie nie zamierzają żegnać się z jesienią.
„Ja się uśmiechnęłam i już zerkam na przyszłoroczny kalendarz z wiosennymi miesiącami. Zleci szybko i ‘ani się nie obejrzymy’ a będą kwitły bzy” – napisała jedna z osób.
Ktoś inny przyznał: „Jestem Jesieniarą, więc mi to nie przeszkadza”.
Nie zabrakło również entuzjastycznych głosów miłośników tej pory roku: „Ja się bardzo uśmiechnęłam, ponieważ kocham jesień!”.
View this post on Instagram
Werner tym razem nie potrzebowała długiego wpisu, aby wywołać dyskusję. Wystarczyło kilka zdań o kalendarzu, odrobinę nostalgii i obietnica, że wiosna wcale nie jest tak daleko.