Niepokój wokół Igi Świątek rośnie. Po Wimbledonie wydarzyło się coś, czego kibice dawno u niej nie widzieli

Iga Świątek zakończyła swój występ na Wimbledonie 4 lipca po porażce z Alexandrą Ealą. Choć sportowe niepowodzenie samo w sobie było dużym rozczarowaniem, dziś najwięcej emocji budzi nie wynik spotkania, lecz zachowanie naszej tenisistki po zakończeniu turnieju. Jej słowa z konferencji prasowej oraz późniejsza cisza sprawiły, że wokół zawodniczki pojawiło się wiele obaw.

Jeszcze dwa dni wcześniej, 2 lipca, Świątek zwróciła się do kibiców w mediach społecznościowych przed kolejnym meczem. W jej przekazie nie brakowało wiary i nadziei na dalszą walkę. Wszystko zmieniło się po odpadnięciu z turnieju. Na korcie było widać ogromne emocje po kolejnych błędach, a podczas spotkania z dziennikarzami tenisistka sprawiała wrażenie wyraźnie przygnębionej.

Największe poruszenie wywołały jej słowa dotyczące podejścia do wyników.

„Szczerze mówiąc wyniki przestały mnie już obchodzić. Byłam na nich tak bardzo skupiona, że trudno tak dalej funkcjonować. Dlatego naprawdę staram się po prostu odpuścić. Nie osiągam dobrych wyników, więc nie będę ich od siebie oczekiwać, skoro ich nie ma.”

To właśnie ta wypowiedź rozpoczęła szeroką dyskusję. Od tamtej chwili Iga nie zabrała już publicznie głosu. Do momentu publikacji artykułu na jej profilu na Instagramie wciąż ostatnim wpisem pozostaje ten opublikowany 2 lipca. Kibice zwracają uwagę, że nawet po wcześniejszych porażkach zwykle dziękowała fanom za wsparcie. Tym razem takiego wpisu zabrakło.

Milczenie tenisistki tylko spotęgowało spekulacje i niepokój. W komentarzach pod jej profilem pojawia się wiele słów wsparcia, ale również głosy osób, które obawiają się o jej nastawienie i samopoczucie po ostatnich wydarzeniach.

Temat poruszyli także eksperci tenisowi BBC, Dawid Law i Catherine Whitaker, prowadzący podcast „The Tennis Podcast”. Oboje przyznali, że obecna postawa Świątek budzi w nich duży niepokój.

Law zwrócił uwagę, że dziś trudno rozpoznać zawodniczkę po stylu gry, z którego wcześniej słynęła. Whitaker przyznała natomiast, że najbardziej poruszyło ją to, z jaką łatwością Iga zaakceptowała porażkę.

„Martwiłam się, bo to smutne, że tak łatwo pogodziła się z porażką i ze swoim miejscem w świecie tenisa, mówiąc, że nie ma prawa oczekiwać od siebie więcej. Ona przecież wciąż jest taka młoda. Wydaje mi się, że jest strasznie zagubiona.”

Jej współprowadzący zastanawiał się z kolei, czy problem nie leży w samym procesie przygotowań albo w otoczeniu zawodniczki.

„Ona nazywa to procesem. I ja to rozumiem, to dobra rzecz, jednak może jej metody pracy są złe, albo ludzie wokół niej?”

Do trudnego momentu w karierze Świątek odniosła się również Agnieszka Radwańska. Była tenisistka przyznała, że obserwując Igę na korcie, wracają do niej wspomnienia z własnej kariery.

„Widząc Igę na korcie, czasem mam aż wręcz dreszcze, bo powracam do swoich lat i momentów, gdzie nie szło. Na treningu było okej, ale na mecz to się w ogóle nie przekładało.”

Radwańska zauważyła również, że w grze Świątek wyraźnie widać walkę z własnymi emocjami. Sama zawodniczka nie ukrywała po meczu rozczarowania swoją postawą. Przyznała, że w wielu spotkaniach podejmowała złe decyzje taktyczne i grała poniżej swoich możliwości. Jednocześnie zaznaczyła, że podobne trudności nie są czymś wyjątkowym w zawodowym tenisie i dotyczą także innych zawodników.

Choć kibice nie przestają okazywać jej wsparcia, to właśnie przedłużająca się cisza po zakończeniu Wimbledonu wywołuje dziś największe poruszenie. Wielu fanów liczy, że Iga Świątek wkrótce ponownie zabierze głos i uspokoi wszystkich, którzy z niepokojem śledzą jej sytuację.