Michał Kołodziejczyk szczerze o związku z Anitą Werner. Na początku miał poważne obawy

Anita Werner i Michał Kołodziejczyk od lat tworzą udany związek, a ich relacja łączy się również ze wspólnymi projektami zawodowymi. Tym razem dziennikarz sportowy postanowił opowiedzieć o ukochanej nieco więcej. W rozmowie z Łukaszem Kadziewiczem wrócił pamięcią do początków ich znajomości i zdradził, czego początkowo się obawiał. Szybko jednak przekonał się, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, niż sobie wyobrażał.

Michał Kołodziejczyk opowiedział o relacji z gwiazdą TVN
Anita Werner, znana widzom z „Faktów” TVN, oraz Michał Kołodziejczyk od dawna tworzą zgrany duet. Nie ograniczają się przy tym wyłącznie do życia prywatnego. Wspólnie realizują również projekty zawodowe, w tym piszą książki.

Ostatnio dziennikarz sportowy wystąpił w podcaście „W cieniu sportu”, prowadzonym przez Łukasza Kadziewicza. Chociaż rozmowa koncentrowała się przede wszystkim na sporcie, nie zabrakło również osobistych wątków. W pewnym momencie prowadzący skierował uwagę na związek swojego gościa z jedną z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek w Polsce.

Kołodziejczyk nie próbował ukrywać emocji, które towarzyszyły mu na początku tej relacji. Przyznał, że nie zastanawiał się nad potencjalnymi konsekwencjami związku ani nie analizował, czy taka decyzja będzie dla niego korzystna.

„Zakochałem się, więc niczego nie kalkulowałem” — wyznał.

Tak Anita Werner zachowuje się poza kamerami

W dalszej części rozmowy dziennikarz opowiedział o charakterze swojej partnerki. Okazuje się, że prywatnie Anita Werner potrafi być wyjątkowo serdeczna wobec innych ludzi. Kołodziejczyk zwrócił uwagę na jej sposób prowadzenia rozmów i łatwość nawiązywania kontaktów.

„Ona jest 100 razy milsza ode mnie, w związku z tym, jak rozmawia z człowiekiem, to go kupuje” — powiedział.

Na tym jednak nie zakończył swoich wyznań. Wspomniał również o tym, czego oboje nauczyli się od siebie podczas wspólnej pracy nad książkami. Jak przyznał, w kwestiach sportowych to Anita miała początkowo więcej do nadrobienia. On sam od dawna interesował się natomiast geopolityką.

„Myślę, że Anitka się nie obrazi, jak powiem, że ona w tym przypadku miała większe zaległości. Miała więcej do nadrobienia w sporcie, niż ja w geopolityce, bo geopolityka była moją pasją zawsze” — wyjaśnił.

Jednocześnie podkreślił, że wspólna praca przyniosła mu znacznie więcej niż tylko możliwość dzielenia się wiedzą z partnerką.

„Ja od Anitki nauczyłem się miliona innych rzeczy w trakcie tworzenia książki…” — dodał.

Kołodziejczyk obawiał się, jaka naprawdę jest Anita Werner

Najbardziej osobiste wyznanie pojawiło się jednak wtedy, gdy rozmowa zeszła na początki ich znajomości. Michał Kołodziejczyk przyznał, że początkowo miał pewne wątpliwości. Zastanawiał się, jak Anita Werner odnajdzie się w warunkach, które daleko odbiegają od jej codzienności.

Obawiał się, czy znana prezenterka będzie czuła się swobodnie podczas wyjazdów w miejsca, w których sportowe wydarzenia mogą wiązać się z trudniejszymi warunkami.

„Oczywiście, że się mega bałem, czy to jest pani księżniczka, która, jak trafi do Prisztiny albo pójdzie na mecz w Mitrowicy, to czy na pewno będzie się czuła komfortowo” — wyznał.

Jego obawy szybko jednak ustąpiły miejsca podziwowi. Anita Werner świetnie odnalazła się w tych sytuacjach, czym zrobiła na partnerze ogromne wrażenie.

„A czuła się mega komfortowo i mega mi tym zaimponowała” — podsumował Kołodziejczyk.

Z jego słów wyłania się obraz relacji, w której partnerzy nie tylko dzielą wspólne zainteresowania, ale również wzajemnie się inspirują. Początkowe wątpliwości dziennikarza okazały się niepotrzebne, a wspólne doświadczenia pozwoliły mu poznać ukochaną z zupełnie innej strony.