Maffashion od lat utrzymuje bliski kontakt ze swoimi obserwatorami i regularnie dzieli się z nimi fragmentami swojego życia. Tym razem ponownie postawiła na szczerość i podczas instagramowego Q&A poruszyła tematy, które dla wielu osób wciąż są trudne i bardzo osobiste.
Influencerka, która wychowuje 5-letniego Bastianka, nie unika rozmów o relacjach i macierzyństwie. Niedawno odniosła się także do doświadczeń związanych z relacją z osobą o narcystycznych cechach, co wywołało spore poruszenie wśród jej fanów.

Podczas ostatniej sesji pytań i odpowiedzi wróciła do tematu związków i jasno podkreśliła, jak ważna jest szczerość już na samym początku relacji. Jej zdaniem rozmowy o przyszłości, dzieciach czy ślubie powinny odbywać się bez niedomówień, bo brak zgodności w tych kwestiach prędzej czy później prowadzi do poważnych problemów.
Jak zaznaczyła, nie wyobraża sobie bycia w relacji, w której partner ma zupełnie inne plany życiowe. Podkreśliła, że nie chciałaby odbierać drugiej osobie marzeń, ale też nie zamierza rezygnować ze swoich przekonań tylko po to, by utrzymać związek.
Najwięcej emocji wzbudziła jednak jej wypowiedź na temat samotnego macierzyństwa. Maffashion rozstała się z ojcem swojego syna w 2022 roku, kiedy chłopiec nie miał jeszcze dwóch lat. Od tamtej pory codzienność wygląda zupełnie inaczej, choć — jak sama przyznaje — nie ma porównania do innego modelu życia.

Opisała swój obecny rytm tygodnia bardzo konkretnie. W czwartkowe poranki odprowadza syna do przedszkola, a w sobotnie popołudnia odbiera go babcia ze strony ojca. Taki układ pozwala jej zachować pewien balans między obowiązkami a czasem dla siebie.
Influencerka nie ukrywa, że wiele zawdzięcza swojej niezależności. Wprost powiedziała, że gdyby nie była samodzielna i zaradna, wszystko mogłoby wyglądać zupełnie inaczej. Stabilność finansowa oraz możliwość utrzymania siebie i dziecka to dla niej fundament, który daje poczucie bezpieczeństwa.
Podkreśliła też, jak ogromną rolę odgrywa wsparcie bliskich. Przyjaciele, rodzina, a nawet praca pomagają jej utrzymać równowagę i odnaleźć się w nowej rzeczywistości. W trudniejszych momentach korzystała również z pomocy psychologa, co — jak przyznała — było dla niej bardzo ważne.

Nie bez znaczenia okazało się także to, że wcześniej zadbała o własne mieszkanie. Ten krok, wykonany jeszcze przed macierzyństwem, dziś daje jej większy komfort i niezależność.
Maffashion zaznacza jednak, że każda historia wygląda inaczej i nie istnieje jeden uniwersalny sposób na radzenie sobie z taką sytuacją. Jej doświadczenia nie są gotowym przepisem, ale raczej osobistą perspektywą.
Jedno pozostaje niezmienne — od zawsze stawiała na niezależność. Już przed narodzinami syna była przekonana, że najpierw musi być w stanie zadbać o siebie, by móc w pełni odpowiedzialnie zająć się dzieckiem.