Doda ponownie przyciągnęła uwagę całej Polski i tym razem również nie obyło się bez emocji. Wszystko zaczęło się od jej wypowiedzi dotyczącej osób, które korzystają z leków stosowanych w leczeniu cukrzycy, aby schudnąć. Jej słowa bardzo szybko rozeszły się w sieci i stały się jednym z najczęściej komentowanych tematów ostatnich dni.
Artystka w rozmowie jasno przedstawiła swoje podejście. Podkreślała, że swoją formę zawdzięcza regularnej aktywności fizycznej i zdrowemu stylowi życia. Jednocześnie krytycznie odniosła się do osób, które — jej zdaniem — wybierają łatwiejszą drogę. W pewnym momencie użyła mocnych słów, mówiąc o „leniwych grubych osobach”, które zabierają leki tym, którzy naprawdę ich potrzebują.

Reakcje pojawiły się niemal natychmiast i były bardzo zróżnicowane. Wiele osób nie kryło oburzenia, zwracając uwagę na sposób, w jaki artystka się wypowiedziała. Do dyskusji szybko włączyli się również lekarze i specjaliści, którzy zaczęli tłumaczyć, że temat leczenia otyłości jest znacznie bardziej złożony, niż może się wydawać.
Eksperci podkreślali, że otyłość jest chorobą, a decyzje o leczeniu farmakologicznym nie są podejmowane pochopnie. Zwracali uwagę, że takie wypowiedzi mogą wprowadzać w błąd i zniechęcać osoby potrzebujące pomocy do sięgnięcia po wsparcie.

Mimo rosnącej liczby komentarzy i krytycznych głosów Doda nie zdecydowała się na oficjalne odniesienie do całej sytuacji. Nie pojawiło się żadne obszerne wyjaśnienie ani próba rozwinięcia tematu. Zamiast tego artystka ograniczyła się do krótkich wpisów w mediach społecznościowych.
Na jej relacji pojawiły się dwa zdania, które wiele osób odebrało jako subtelną odpowiedź. W jednym z nich napisała, że to właśnie to jest dla niej najważniejsze. W kolejnym zasugerowała, że jej słowa zostały źle zrozumiane, dodając, że zastanawia się, jak inni mogli dojść do takich wniosków.

Forma i ton tych wpisów sprawiają wrażenie, jakby cała sytuacja nie miała na nią większego wpływu. Nie widać próby wyciszenia tematu ani chęci tłumaczenia się. Raczej można odnieść wrażenie, że artystka pozostaje przy swoim stanowisku.
Tymczasem dyskusja wciąż trwa i nie traci na intensywności. W sieci pojawiają się kolejne opinie, a temat nadal budzi emocje i dzieli odbiorców. Jedno jest pewne — ta sytuacja jeszcze przez jakiś czas będzie szeroko komentowana, a każde kolejne słowo może ponownie zwrócić na nią uwagę.