Natalia Siwiec od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu. Ogromną popularność zdobyła po Euro 2012, a później umiejętnie wykorzystała medialne zainteresowanie, rozwijając swoją obecność w internecie. Dziś działa przede wszystkim jako influencerka i regularnie pokazuje fanom fragmenty swojej codzienności.
Na jej profilach w mediach społecznościowych pojawiają się zarówno relacje z podróży, jak i bardzo prywatne momenty z życia. Obecnie 42-letnia celebrytka dzieli swoje życie między dwa kraje. Jakiś czas temu razem z partnerem Mariuszem Raduszewskim i córką przeniosła się częściowo do Tulum w Meksyku, gdzie stworzyli swój drugi dom.

Choć Natalia przez lata kojarzona była z perfekcyjnym wizerunkiem, coraz częściej pokazuje też bardziej naturalną stronę siebie. Publikuje zdjęcia bez makijażu i filtrów, podkreślając, że w internecie chce być autentyczna. Tym razem zdecydowała się pokazać coś jeszcze — efekt fryzjerskiej decyzji, która nie do końca poszła zgodnie z planem.
Celebrytka nagrała krótkie wideo i udostępniła je na swoim Instagramie. Na nagraniu widać jej nową grzywkę, którą postanowiła skrócić po sugestiach fanów. Jak sama przyznała, liczyła na lepszy efekt.
Już po chwili Natalia zaczęła żartować ze swojego wyglądu. Stwierdziła, że po skróceniu grzywki wygląda… jak grzybek. Wszystko przez to, że włosy w tropikalnym klimacie zachowują się zupełnie inaczej niż w Europie.

Na nagraniu tłumaczyła, że ogromna wilgotność powietrza w Meksyku sprawia, że grzywka mocno się podkręca. W efekcie włosy układają się zupełnie inaczej, niż planowała.
„Podcięłam grzywkę i zobaczcie, jak wyglądam jak grzybek. Grzywka jest wciąż za krótka. Przez tę wilgoć wygląda to właśnie tak. W tym klimacie grzywka to dramat. Czekam, aż moje włosy będą wyglądać normalnie, kiedy wrócę do Polski” — mówiła na nagraniu.

W opisie pod filmem wyjaśniła też dokładniej, co poszło nie tak. Przyznała, że zgodnie z radami internautów zostawiła grzywkę trochę dłuższą, ale przez wilgotność powietrza włosy zaczęły się mocno kręcić.
W rezultacie fryzura przybrała styl przypominający pin-up, który zupełnie nie przypadł jej do gustu. Choć Natalia podeszła do całej sytuacji z dystansem, jej metamorfoza szybko przyciągnęła uwagę obserwatorów.