Początek marca w polskim świecie filmu od lat oznacza jedno z najważniejszych wydarzeń sezonu. To właśnie wtedy wręczane są Polskie Nagrody Filmowe Orły, uznawane za najbardziej prestiżowe wyróżnienia w krajowej kinematografii. W poniedziałkowy wieczór odbyła się już 28. edycja gali, która zgromadziła w Teatrze Polskim w Warszawie najważniejsze postacie branży: aktorów, reżyserów, producentów i twórców filmowych.
Gospodarzem tegorocznej ceremonii został Andrzej Konopka. Aktor rozpoczął galę od lekkiego, humorystycznego monologu, nawiązując do zwyczaju znanego z dużych międzynarodowych wydarzeń filmowych. W swoim wystąpieniu pozwolił sobie na kilka żartów skierowanych do kolegów i koleżanek z branży siedzących na widowni.

W pewnym momencie zwrócił się do Agaty Kuleszy. Aktorka siedziała wśród zaproszonych gości i stała się bohaterką jednego z najbardziej zabawnych momentów wieczoru.
– Nadchodzi czas AI-pokalipsy. Młodzi aktorzy na planach przewijają telefony i „AI-zują”, zamiast wcielać się w postać jak Agata Kulesza. Ta wstrząsająca rola Agaty Kuleszy nie powstałaby, gdyby Agata Kulesza scrollowała między dublami. Nie. Agata Kulesza zanurza się w postać. Chodzi po melinach, wącha klej. Tak jak nauczył nas Andrzej Wajda – powiedział ze sceny Konopka.

Publiczność natychmiast zareagowała śmiechem, a sama Agata Kulesza przyjęła żart z dużym dystansem i również się roześmiała.
Słowa prowadzącego nie były przypadkowe. Konopka nawiązał do niedawnej wypowiedzi aktorki, która wywołała spore zainteresowanie. W podcaście „Bliskoznaczni” Kulesza podzieliła się swoimi obserwacjami dotyczącymi młodych aktorów i ich pracy na planie filmowym.
Aktorka przyznała wtedy, że jej zdaniem telefony potrafią bardzo rozpraszać. Zwróciła uwagę, że niektórzy młodsi artyści między ujęciami sięgają po smartfony, co może wpływać na koncentrację podczas pracy.

– Nie sądzę, żeby można było zrobić naprawdę świetną rolę, jeśli na planie siedzi się w telefonie. Oni mają inną koncentrację, są rozproszeni. Kończą scenę i zaraz sprawdzają coś w telefonie albo odkładają go tuż przed kolejnym ujęciem – mówiła 54-letnia aktorka.
Jej słowa rozpoczęły dyskusję o zmianach w pracy aktorów i o tym, jak nowe technologie wpływają na skupienie na planie filmowym. A żart Konopki podczas gali Orłów sprawił, że temat powrócił – tym razem w znacznie lżejszej, humorystycznej atmosferze.