Lil Masti ponownie została mamą i od razu podzieliła się tą radosną wiadomością z fanami. W ubiegłą sobotę influencerka opublikowała zdjęcia ze szpitalnej sali, informując, że na świat przyszedł jej syn. 35-letnia twórczyni, która wychowuje już dwuletnią córkę Arię, powitała w rodzinie chłopca o imieniu Hector.
Dzień później Aniela Woźniakowska, znana kiedyś w sieci jako Sexmaster, nagrała na Instagramie krótkie wideo prosto ze szpitalnego łóżka. Profil influencerki obserwuje ponad milion osób, dlatego jej relacja natychmiast wzbudziła duże zainteresowanie.

W nagraniu opowiedziała o samym porodzie i emocjach, które mu towarzyszyły. Jak zdradziła, przy narodzinach dziecka była obecna jej kuzynka, znana w internecie jako Mama Ginekolog.
Lil Masti przyznała, że tym razem bardzo zależało jej na naturalnym porodzie. Przy pierwszym dziecku sytuacja potoczyła się inaczej. Choć wszystko zaczęło się naturalnie, w pewnym momencie pojawiło się zagrożenie dla dziecka i konieczne było wykonanie cesarskiego cięcia.
Dlatego przy narodzinach syna chciała przeżyć poród w inny sposób. Jak mówiła, bardzo marzyła o tym doświadczeniu i cieszyła się, że tym razem wszystko przebiegło właśnie tak.

Influencerka opowiedziała jednak, że końcówka porodu była dla niej ogromnym wyzwaniem. Podczas ostatniej fazy skurczów znieczulenie zaczęło przestawać działać.
Jak relacjonowała, przez ostatnie czterdzieści minut rodziła już bez znieczulenia. Wspominała, że był to bardzo intensywny i wymagający moment, który kosztował ją dużo sił.
Mimo tego mówiła o całym doświadczeniu z dużym wzruszeniem. Podkreśliła, że narodziny syna były dla niej wyjątkowym przeżyciem.

Lil Masti zapowiedziała też, że planuje podzielić się z fanami nagraniem z porodu. Jak wyjaśniła, czuje potrzebę pokazania tego momentu, szczególnie kobietom, które same przygotowują się do narodzin dziecka.
Na koniec z czułością opowiedziała o swoim synku. Jak zdradziła, Hector jest bardzo spokojnym dzieckiem i większość czasu spędza na spaniu lub jedzeniu.
Influencerka przyznała też, że chłopiec bardzo przypomina swoją starszą siostrę. Według niej wygląda jak „męska wersja Arii”. Dodała również, że Hector urodził się trzy tygodnie przed planowanym terminem.