Kinga Rusin od lat uchodzi za jedną z największych miłośniczek podróży w polskim show-biznesie. Kilka lat temu podjęła decyzję, która zaskoczyła wielu jej fanów – zrezygnowała z pracy w TVN, aby w pełni poświęcić się odkrywaniu świata. Od tego czasu razem ze swoim partnerem, Markiem Kujawą, przemierza kolejne zakątki globu.
Pod koniec ubiegłego roku dziennikarka spędziła jednak wyjątkowo dużo czasu w Polsce. Dla wielu obserwatorów był to spory zaskoczenie, bo Rusin zwykle relacjonuje swoje podróże z odległych miejsc. W tym okresie pojawiała się na branżowych wydarzeniach i na chwilę wróciła nawet do dobrze znanej roli.
Z okazji 20-lecia programu „Dzień Dobry TVN” znów pojawiła się w studiu jako prowadząca. Później wyjaśniła jednak, że jej dłuższy pobyt w kraju miał konkretny powód. Dziennikarka zmagała się z problemami zdrowotnymi – złamała rękę, a rehabilitacja i powrót do pełnej sprawności wymagały czasu i cierpliwości.
Po okresie leczenia Rusin znów zaczęła wracać do aktywności i podróży. Ostatnie tygodnie spędziła w Meksyku, gdzie stopniowo odzyskiwała formę. Kilka dni temu poinformowała, że jest już niemal całkowicie zdrowa, czym – jak przyznała – zaskoczyła nawet swojego ortopedę.
Dzień Kobiet spędziła natomiast w zupełnie innym miejscu – w włoskich Alpach. To właśnie stamtąd opublikowała serię zdjęć ze stoku narciarskiego. Na fotografiach widać uśmiechniętą Rusin, która wyraźnie cieszy się powrotem do sportu.
Przy okazji złożyła również życzenia swoim obserwatorkom. W swoim wpisie podzieliła się refleksją na temat relacji w związkach i podziału obowiązków między partnerami.
Napisała, że kobiety często biorą na siebie zbyt wiele odpowiedzialności. Jej zdaniem warto pozwolić partnerom przejmować część codziennych obowiązków i dać im przestrzeń, by mogli się wykazać.
W dalszej części wpisu Rusin poświęciła sporo miejsca swojemu partnerowi. Marek Kujawa, z którym od lat tworzy związek, został przez nią opisany jako osoba niezwykle troskliwa i wspierająca.
Dziennikarka podkreśliła, że może na niego liczyć w każdej sytuacji. Jak napisała, Marek każdego dnia dba o nią z ogromną uwagą i nigdy nie odmawia pomocy, nawet w najdrobniejszych sprawach.

Rusin wspomniała również o swoich ostatnich problemach zdrowotnych. Przyznała, że wsparcie partnera odegrało ogromną rolę w czasie rekonwalescencji po operacji nogi, chodzeniu o kulach oraz po złamaniu ręki.
Jak podkreśliła, właśnie dzięki tej opiece i własnej determinacji udało jej się wrócić do aktywności fizycznej i sportu. Na zakończenie zachęciła kobiety, aby walczyły o swoje marzenia, nie rezygnowały z celów i odważnie budowały relacje oparte na partnerstwie.