Ewa Zakrzewska od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych plus-size modelek w Polsce. Oprócz pracy w branży modowej aktywnie działa również w mediach i internecie jako influencerka oraz aktywistka. W przeszłości widzowie mogli oglądać ją w projekcie „Plus Size Supermodels”, emitowanym na antenie Polsatu.
Modelka niejednokrotnie zabiera głos w sprawach dotyczących ciałopozytywności i codziennych doświadczeń osób o większych rozmiarach. Jednym z tematów, o których mówiła publicznie, jest podróżowanie samolotem.
Посмотреть эту публикацию в Instagram
Kilka lat temu głośno było o sytuacji, która spotkała ją podczas jednego z lotów. Zakrzewska opowiadała wtedy, że została potraktowana w sposób, który uznała za upokarzający. Według niej jedna z pracownic linii lotniczej zwróciła jej uwagę w taki sposób, że poczuła się zawstydzona przed innymi pasażerami.
Modelka podkreślała jednak, że nie chodziło o samą zmianę miejsca czy kwestie związane z pasami bezpieczeństwa. Najbardziej dotknął ją sposób, w jaki została potraktowana.
Jak mówiła, lata samolotami bardzo często i wcześniej nie spotkała się z podobną sytuacją. Całe zdarzenie wywołało w niej przede wszystkim smutek i poczucie dyskomfortu.

Do tematu podróżowania samolotem powróciła niedawno w programie „Na dobry dzień” w Silver TV. Podczas rozmowy opowiedziała, jak wygląda to z jej perspektywy jako osoby plus-size.
Zakrzewska zaznaczyła, że nie kupuje dwóch biletów na lot. Jej zdaniem nie ma takiej potrzeby, ponieważ mieści się w swoim miejscu w samolocie.
Podkreśliła jednak, że gdyby kiedykolwiek zdarzyło się, że zaczęłaby zajmować część przestrzeni należącej do innego pasażera, wtedy bez wahania kupiłaby dodatkowy bilet.

Jak przyznała, zwykle wybiera miejsce przy oknie lub przy przejściu. Zdarza się też, że nagrywa krótkie materiały pokazujące, że bez problemu mieści się w fotelu. Robi to dlatego, że temat ten często wywołuje w internecie wiele emocji.
Modelka podkreśliła również, że sama bardzo dba o przestrzeń innych osób. Nie lubi fizycznego kontaktu z obcymi ludźmi i stara się nie naruszać ich komfortu podczas podróży.
Zwróciła uwagę, że czasem problem nie wynika z rozmiaru ciała, lecz z zachowania pasażerów. Jej zdaniem zdarza się, że osoby o przeciętnej sylwetce również zajmują więcej miejsca, rozpychając się na siedzeniu.
Dlatego – jak mówi – najważniejszy jest wzajemny szacunek i świadomość przestrzeni innych osób, niezależnie od rozmiaru czy wyglądu.