Rok 2026 w polskim show-biznesie zdecydowanie należy do muzycznych dokumentów. Najpierw widzowie mogli zobaczyć serię o Dodzie, a niedawno pojawiła się także produkcja opowiadająca o życiu i karierze Edyty Górniak. Porównania między tymi projektami były więc właściwie nieuniknione.
W sieci szybko pojawiły się dyskusje o tym, która z produkcji wypadła lepiej. Jedni zachwycają się historią opowiedzianą przez Dodę, inni twierdzą, że dokument o Edycie Górniak jest bardziej poruszający. Spór niespodziewanie przeniósł się także na TikToka.

Głos w sprawie zabrał Michał Pańszczyk, reżyser, który współpracował z Dodą przy koncertach podczas jej „Aquaria Tour”. Po obejrzeniu filmu o Edycie Górniak postanowił publicznie podzielić się swoją opinią.
W nagraniu stwierdził, że nie spodziewał się, iż będzie miał coś pozytywnego do powiedzenia o produkcji dotyczącej Górniak, jednak film zrobił na nim duże wrażenie. Dodał, że jego zdaniem dokument o Edycie jest bardzo osobisty i pokazuje artystkę z zupełnie innej strony.
Jednocześnie porównał go z produkcją o Dodzie. Według niego film o Rabczewskiej wygląda raczej jak dopracowana odpowiedź na reportaż Kuby Wątora i bardziej skupia się na show-biznesowym wizerunku artystki niż na głębszej historii.
Komentarz szybko dotarł do samej Dody. Piosenkarka zdecydowała się zareagować i opublikowała w sieci wiadomość, którą – jak twierdzi – wcześniej otrzymała od Pańszczyka prywatnie.

Z przytoczonej przez nią wiadomości wynikało, że reżyser wcześniej bardzo pozytywnie oceniał jej film. Chwalił między innymi sceny animowane, warstwę dźwiękową oraz kilka konkretnych momentów z produkcji.
Po tej publikacji w internecie natychmiast rozpętała się dyskusja. Jedni uznali, że Doda w ten sposób celnie odpowiedziała na krytykę. Inni stwierdzili, że artystka zbyt emocjonalnie reaguje na negatywne opinie.
Na tym jednak historia się nie zakończyła. Pańszczyk nagrał kolejne wideo, w którym odniósł się do całej sytuacji.

Podkreślił, że nadal uważa film o Dodzie za dobrze zrealizowaną produkcję i nie zmienia swojej wcześniejszej opinii o jego jakości. Jednocześnie zaznaczył, że po obejrzeniu dokumentu o Edycie Górniak uważa go za lepszy w kategorii typowego filmu dokumentalnego.
Reżyser stwierdził także, że jego zdaniem Rabczewska często traktuje krytykę bardzo osobiście. Według niego chodziło wyłącznie o porównanie dwóch filmów, a nie o ocenę samej artystki.
Spór szybko przyciągnął uwagę internautów, którzy zaczęli masowo komentować nagrania obu stron. Jedni stanęli po stronie Dody, inni uznali, że krytyka jest naturalną częścią publicznej dyskusji o takich projektach.