Edyta Górniak o bolesnym dzieciństwie: w szkole sadzano obok niej uczniów „za karę”

Edyta Górniak od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny muzycznej. Artystka, która zdobyła ogromną popularność i sympatię publiczności, teraz zdecydowała się odsłonić przed widzami bardziej osobistą stronę swojego życia. Powstał dokument poświęcony jej historii – produkcja pokazuje nie tylko zawodowe triumfy, ale także momenty, które ukształtowały ją jako człowieka.

Film dostępny na platformie SkyShowtime zagląda za kulisy kariery wokalistki i przybliża jej prywatne doświadczenia. W czasie premiery dokumentu w sieci zrobiło się głośno również z innego powodu. W tym samym czasie jej syn, Allan Krupa, za pośrednictwem Instagrama pochwalił się nowym związkiem, czym natychmiast przyciągnął uwagę obserwujących.

Przy okazji premiery filmu Edyta Górniak udzieliła obszernego wywiadu, w którym wróciła myślami do bardzo trudnego okresu z dzieciństwa. W rozmowie pojawił się temat szkolnych lat, kiedy była nazywana przez rówieśników „nieumyta”. Jak przyznała, to doświadczenie na długo zapadło jej w pamięć.

Wokalistka wspomina, że w tamtym czasie bardzo często siedziała w klasie sama. Z perspektywy dziecka interpretowała to jako coś, na co sama zasłużyła. Dorastanie w atmosferze ciągłego krytykowania, wytykania błędów i kar było dla niej codziennością, dlatego z czasem zaczęła traktować takie zachowania jak coś zupełnie naturalnego.

Artystka opowiedziała także o sytuacjach, które szczególnie ją dotykały. Zdarzało się bowiem, że nauczyciele sadzali przy jej ławce innych uczniów jako formę kary. Dla młodej Edyty był to bardzo trudny sygnał – utwierdzał ją w przekonaniu, że opinie dorosłych muszą być prawdą.

Jak wspomina dziś, wtedy bez wahania wierzyła starszym. Jeśli ktoś uważał, że nie zasługuje na towarzystwo innych dzieci, przyjmowała to bez sprzeciwu. Z czasem zrozumiała jednak, jak bardzo takie doświadczenia wpływają na poczucie własnej wartości.

Po latach Górniak patrzy na te wydarzenia z zupełnie innej perspektywy. Twierdzi, że właśnie trudne dzieciństwo mogło pomóc jej w zachowaniu równowagi w dorosłym życiu i w świecie show-biznesu, który bywa wymagający i pełen presji.

Artystka przyznała, że gdy później przyszły sukcesy, wielkie sceny i ogromna popularność, była już przyzwyczajona do krytyki. Dzięki temu łatwiej było jej zachować dystans i pokorę wobec tego, co przyniosła kariera. Jak podkreśla, znała smak surowych ocen od najmłodszych lat, dlatego nie były dla niej niczym nowym.

Dziś Górniak mówi o tych doświadczeniach otwarcie, traktując je jako część swojej historii. Choć były bolesne, uważa, że w pewnym sensie pomogły jej zachować wewnętrzną równowagę i nie stracić siebie w świecie pełnym sukcesów.