Awantura przed wyjazdem do dżungli. Dominika Serowska nie wytrzymała i rozpłakała się przed kamerami

Dominika Serowska od pewnego czasu nie schodzi z nagłówków. Partnerka Marcina Hakiela bardzo szybko odnalazła się w świecie show-biznesu i udowodniła, że potrafi zwrócić na siebie uwagę. W wywiadach mówi wprost, bez owijania w bawełnę, a przy okazji nie ukrywa emocji związanych z przeszłością swojego partnera.

Tym razem widzowie mogli zobaczyć ją w zupełnie innej sytuacji. Serowska pojawiła się w trzecim sezonie programu „Queen of Survival”. W pierwszym odcinku celebrytki dotarły do dżungli na Sri Lance, gdzie od początku musiały zmierzyć się z trudnymi warunkami. Program prowadzi Małgorzata Rozenek, a uczestniczki szybko przekonały się, że walka o przetrwanie nie będzie łatwa.

Dominika wraz ze swoją drużyną trafiła do tak zwanego „bieda obozu”. Noc była wyjątkowo ciężka – padał ulewny deszcz, a warunki były dalekie od komfortowych. Do tego Serowska zorientowała się, że zapomniała nawet swojej szczoteczki do zębów. Zmęczenie i stres szybko dały o sobie znać.

Jeszcze w drodze do dżungli Karolina Pajączkowska zapytała Dominikę o jedną rzecz, która od miesięcy budzi emocje. Chodziło oczywiście o Katarzynę Cichopek, byłą żonę Marcina Hakiela. Serowska przyznała wtedy, że ma już dość ciągłych porównań i komentarzy, które pojawiają się wokół tego tematu.

Po pierwszej nocy w obozie temat wrócił. Karolina ponownie zapytała, jak Dominika zareagowałaby, gdyby w programie pojawiła się Cichopek. Tym razem emocje były znacznie silniejsze. Serowska bez wahania powiedziała, że gdyby w tak trudnych warunkach nagle zobaczyła Kasię Cichopek, po prostu spakowałaby się i wyszła z obozu.

Chwilę później atmosfera zupełnie się zmieniła. Dominika niespodziewanie rozpłakała się przed kamerami i zaczęła mówić o problemach, które wydarzyły się tuż przed jej wyjazdem do programu.

Jak wyznała, jeszcze przed wylotem pokłóciła się z Marcinem Hakielem. Konflikt miał związek z jego przeszłością i – jak sama przyznała – w pewnym sensie również z Katarzyną Cichopek.

„Poprzednie życie mojego partnera niestety bardzo dużo nas kosztowało i sprawiło nam wiele trudności” – powiedziała przed kamerą. Dodała też, że przed tak ważnym wyjazdem musiała ponownie mierzyć się z sytuacją, na którą nie ma żadnego wpływu, co było dla niej niezwykle frustrujące.

„To mnie strasznie męczy i irytuje. To jest niesamowicie frustrujące. Wkurza mnie to maksymalnie” – przyznała Dominika, nie kryjąc łez.

W rozmowie z innymi uczestniczkami zdradziła również, co według niej jest największym problemem w tej sytuacji. Jej zdaniem Marcin Hakiel jest po prostu zbyt dobry dla wszystkich.

Serowska stwierdziła, że jej partner powinien już dawno postawić jasne granice, bo wtedy wiele spraw wyglądałoby dziś inaczej. Jednocześnie podkreśliła, że bardzo go kocha i właśnie dlatego wciąż walczy o ich relację.

„Ja bardzo kocham Marcina. Gdybym go nie kochała, już dawno by mnie tu nie było. Ale chcę, żeby mój mężczyzna był dobry dla mnie i mojego otoczenia, a nie dla wszystkich wokół” – powiedziała, ponownie się wzruszając.

Pozostałe uczestniczki z „bieda obozu” szybko stanęły po jej stronie. Nowe koleżanki starały się ją pocieszyć i przekonywały, że warto walczyć o miłość, nawet jeśli przeszłość wciąż rzuca cień na teraźniejszość.