Kasia Moś od lat jest obecna w polskiej branży muzycznej. Szersza publiczność poznała ją dzięki programowi „Must Be the Music. Tylko muzyka”, a później reprezentowała Polskę w Konkursie Piosenki Eurowizji w 2017 roku. Choć jej propozycja nie podbiła serc całej Europy, w kraju wciąż cieszy się wiernym gronem fanów. Dziś jednak częściej niż o muzyce mówi się o jej życiu prywatnym.
Wiosną ubiegłego roku artystka została mamą. Na świat przyszedł jej syn Amadeus, a ona z dumą weszła w nową rolę. Od tamtej pory chętnie pokazuje w mediach społecznościowych fragmenty macierzyństwa i codzienności. Niedawno postanowiła zabrać rodzinę na egzotyczny wyjazd. Kierunek był jeden z tych, o których marzy wielu — Tajlandia.
Instagram piosenkarki szybko wypełnił się relacjami z tropikalnego raju. Palmy, błękitna woda i złote plaże stworzyły idealne tło do rodzinnego odpoczynku. Choć wakacje dobiegły końca, Kasia wciąż wraca myślami do tych chwil.
Na swoim profilu opublikowała serię zdjęć z plaży. Ubrana w czerwone bikini, z promiennym uśmiechem i muśniętą słońcem skórą, wyglądała na całkowicie zrelaksowaną. Strój podkreślił jej sylwetkę, a obserwatorzy szybko zwrócili uwagę na formę, jaką prezentuje niespełna rok po porodzie.
Pod postem zaroiło się od komplementów. „Widać szczęście w tym uśmiechu”, „Piękna figura”, „Bogini”, „Wyglądasz obłędnie”, „Jesteś przepiękną kobietą” — pisali internauci. W komentarzach dominował zachwyt i wsparcie.
Kasia Moś pokazuje, że macierzyństwo i kobiecość mogą iść w parze z pewnością siebie. A tropikalne wspomnienia? Jak widać, potrafią jeszcze długo rozgrzewać emocje.