Julia Kuczyńska znów jest poza krajem i znów robi to w swoim stylu. To już jej drugi zagraniczny wyjazd w tym roku. Tym razem postawiła na hiszpańskie słońce i luksusowy hotel, w którym większość dnia spędza przy basenie. Kadry z wakacji mówią jedno — influencerka naprawdę łapie oddech.
Dwa lata temu zadebiutowała w telewizji, przyjmując zaproszenie do „Tańca z Gwiazdami”, nad którym czuwa Edward Miszczak. Wcześniej kojarzona głównie z internetu, weszła na parkiet i szybko odnalazła się w nowej roli. Program przyniósł jej nie tylko popularność wśród widzów show, ale też bliską relację z Michałem Danilczukiem, który uczył ją cha-chy i walca. Dziś to już zamknięty rozdział.
W ostatnich edycjach Maffashion pojawiała się na widowni i kibicowała uczestnikom. Jednak gdy ogłoszono skład 31. sezonu, jasno zaznaczyła, że tym razem nie zamierza zasiadać w studiu na warszawskim Targówku. Nie planuje też oglądać na żywo występów swojego byłego partnera, ojca ich 5-letniego syna.
Wczoraj wydała stanowcze oświadczenie, w którym podkreśliła, że nie chce już odpowiadać na pytania dotyczące byłego i jego udziału w programie Polsatu. Wspomniała również o aferze z Rafalalą, która przez długi czas nie dawała jej spokoju. Teraz wyraźnie stawia na ciszę i dystans.
Na Teneryfie wygląda, jakby całkowicie odcięła się od medialnego szumu. W krótkim nagraniu opublikowanym w sieci przechadza się wokół basenu, a potem siada na jego krawędzi z pełną swobodą. Uwagę przyciąga jej sylwetka, podkreślona dwuczęściowym skórzanym bikini. Stylizacja odważna, ale dopracowana — dokładnie taka, do jakiej przyzwyczaiła swoich obserwatorów.
Widać, że Julia korzysta z chwili. Słońce, woda i spokój wydają się być najlepszą odpowiedzią na ostatnie pytania i komentarze.