Wystarczy jedno jej zdanie i w branży robi się gorąco. Doda od lat nie gryzie się w język i mówi wprost to, co myśli. Tym razem na celowniku znalazł się Skolim, który potrafi zagrać nawet kilka koncertów jednego dnia. Jej opinia była ostra. On długo milczał. Aż w końcu odpowiedział.
Dorota Rabczewska już nieraz pokazała, że nie boi się konfrontacji. Ostatnio przekonała się o tym Magda Gessler, gdy wokalistka publicznie oceniła jej zaangażowanie w walkę z tak zwanymi „pseudohodowlami”. Restauratorka wyraziła swoją opinię w wywiadzie, ale odpowiedź Dody była natychmiastowa i bezlitosna. Padły mocne słowa, a atmosfera zrobiła się napięta.

Nic więc dziwnego, że gdy artystka wzięła pod lupę Skolima, wielu czekało na jego reakcję. Muzyk, który cieszy się ogromną popularnością i potrafi występować kilka razy dziennie, usłyszał od niej gorzką ocenę. W rozmowie z dziennikarzem party.pl Doda nie owijała w bawełnę.
Stwierdziła, że przy takiej liczbie występów trudno mówić o pełnym zaangażowaniu. Jej zdaniem nie da się dawać z siebie wszystkiego na scenie, a po kilkunastu minutach powtarzać tego samego z identyczną energią. Według niej taki model pracy skupia się głównie na zarabianiu pieniędzy i „wyciskaniu czasu jak cytryny”. Doda zaznaczyła, że prawdziwy artysta po koncercie jest wyczerpany, a jeśli ktoś jest w stanie grać kilka razy dziennie bez spadku jakości, to bardziej rzemieślnik niż twórca.
Po tych słowach wielu spodziewało się mocnej riposty. Tym bardziej że Skolim w przeszłości wypowiadał się o Rabczewskiej z sympatią. Tym razem w rozmowie z dziennikarzem Eski zaskoczył spokojem.

Podkreślił, że nie lubi komentować cudzych wypowiedzi i każdy odpowiada za swoje słowa. Doda – jak zaznaczył – robi świetne rzeczy dla psów, dlatego jego zdaniem nie powinno się mówić o niej źle. I na tym zakończył temat.
Więcej emocji pokazał, gdy opowiadał o swojej pracy. Przyznał, że intensywne tempo koncertów sprawia mu ogromną satysfakcję. Scena to dla niego spełnienie marzeń, a możliwość częstych występów traktuje jak nagrodę, nie ciężar. Nie ukrywa, że czerpie z tego energię i nie zamierza zwalniać.
Jego odpowiedź była wyważona, bez ataku i bez wdawania się w szczegóły. Czy taka postawa to klasa, czy unikanie konfrontacji? Jedno jest pewne – w show-biznesie znów zrobiło się głośno.