Marcin Szczurkiewicz od lat kojarzony jest z Kabaretem Skeczów Męczących. Popularność przyniosły mu nie tylko występy sceniczne, ale też prowadzenie programu „Kabaretożercy”, które rozpoczął w 2010 roku. Później wraz z grupą stał się jedną z głównych twarzy Świętokrzyskiej Gali Kabaretowej, a dziś współprowadzi „Klinikę Skeczów Męczących” w Polsacie z Karolem Golonką.
Choć publiczność zna go przede wszystkim z humorystycznych ról, w mediach społecznościowych pokazuje też zupełnie inne oblicze. Na profilu „Biegam i Piję”, który prowadzi od 2018 roku, dzieli się sportową pasją, dystansem do siebie i fragmentami codzienności. W tle tych publikacji często widać jego dom.
Wnętrza robią wrażenie. Już na pierwszy rzut oka widać, że dom Szczurkiewicza urządzony jest w nowoczesnym, minimalistycznym stylu. Dominują jasne ściany, proste formy mebli i wyraźne kontrasty między bielą a czernią. Całość sprawia wrażenie uporządkowanej i eleganckiej, ale nie chłodnej.
Sercem mieszkania jest kuchnia z połyskującą, czarną zabudową. Sprzęty zostały wkomponowane w meble, co podkreśla nowoczesny charakter przestrzeni. Jasne blaty i ściany równoważą ciemne elementy, dzięki czemu wnętrze nie przytłacza.
Salon utrzymany jest w jasnych barwach. W oczy rzuca się dekoracyjny kominek z ozdobną ramą, który pełni głównie funkcję estetyczną. Obok znajdują się subtelne dodatki, lampy i półki, które wieczorem tworzą przytulny klimat. Widać, że każdy element został dobrany z wyczuciem.
Sypialnia także wpisuje się w jasną stylistykę. Centralnym punktem jest łóżko z ozdobnym zagłówkiem. Wnętrza uzupełniają brązowe, drewniane drzwi, które nadają całości ciepła i kontrastują z dominującą bielą.
Dom Marcina Szczurkiewicza łączy prostotę z elegancją. Czarno-biała baza i starannie dobrane dodatki tworzą przestrzeń nowoczesną, ale przyjazną. To zupełnie inne oblicze kabaretowej gwiazdy – bez scenicznych kostiumów, za to w spokojnym, dopracowanym wnętrzu.