„Udawałam silną zbyt długo”. Anna Wendzikowska szczerze o depresji i cenie, jaką za to zapłaciła

23 lutego obchodzony jest Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. To choroba, która nie wybiera – dotyka ludzi niezależnie od wieku, statusu czy zawodu. Coraz więcej znanych osób decyduje się mówić o swoich doświadczeniach otwarcie, przełamując wciąż obecne tabu wokół zdrowia psychicznego.

Wśród nich jest Anna Wendzikowska. Dziennikarka i prezenterka już wcześniej sygnalizowała, że mierzyła się z trudnym okresem w swoim życiu. Tym razem opublikowała w mediach społecznościowych długi, osobisty wpis, w którym wróciła do walki z depresją.

Na początku zwróciła się do obserwatorów z prośbą o uważność – zarówno wobec siebie, jak i innych. Podkreśliła, że depresja nie jest oznaką słabości. Jej zdaniem często pojawia się wtedy, gdy ktoś przez zbyt długi czas próbował być silny za wszelką cenę.

Napisała, że w ostatnich latach wydarzyło się w jej życiu tak wiele trudnych rzeczy, że sama diagnoza nie była dla niej zaskoczeniem. Z perspektywy czasu bardziej dziwi ją to, że przetrwała ten okres.

Wendzikowska przyznała, że nauczyła się nie udawać już „silnej kobiety” za wszelką cenę. Zrozumiała, jak ważne jest proszenie o pomoc, szybkie reagowanie na sygnały wysyłane przez własne ciało i psychikę, dbanie o siebie oraz stawianie granic. Podkreśliła też, że przestała negocjować swoją wartość i szybciej wycofuje się z relacji, które ją przytłaczają.

Nazwala tę lekcję bardzo kosztowną i zaznaczyła, że nikomu nie życzy podobnej drogi. Zachęciła swoich obserwatorów, by troszczyli się o siebie i nie bagatelizowali pierwszych objawów kryzysu.

Jeśli ktoś znajduje się w trudnej sytuacji i potrzebuje rozmowy z psychologiem, może skorzystać z bezpłatnych numerów wsparcia 116 123 lub 22 484 88 01. Pomoc jest dostępna i warto po nią sięgnąć.