To już pełnoletność. Emme i Max, dzieci Jennifer Lopez, skończyli 18 lat, a ich słynna mama postanowiła uczcić ten moment tak, jak potrafi najlepiej – z klasą i rozmachem. Niedzielne świętowanie przyciągnęło uwagę paparazzi, którzy uchwycili rodzinę podczas wspólnego wyjścia w West Hollywood.
Bliźniaki przyszły na świat 22 lutego 2008 roku. Artystka wspominała, że rodziła w trakcie ogromnej śnieżycy w Nowym Jorku. Ten obraz – biały, rozświetlony krajobraz za oknem – zapadł jej w pamięć na zawsze. Dwa dni temu Emme i Max weszli w dorosłość.
Посмотреть эту публикацию в Instagram
Jennifer wielokrotnie podkreślała, że rodzina jest dla niej absolutnym priorytetem. W swoich wspomnieniach często wraca do momentów z dzieciństwa i dorastania bliźniaków. Z okazji ich 18. urodzin znów podzieliła się poruszającą refleksją.
Napisała, że pamięta, jak siedziała w samochodzie i patrzyła przez okno na migoczący śnieg, trzymając je pod sercem w ostatnich chwilach przed narodzinami. Czuła wtedy, jakby świat witał je w wyjątkowy, niemal magiczny sposób. W głębi duszy była przekonana, że ich życie właśnie takie będzie.

Najnowsze zdjęcia pokazują, jak celebrowali ten dzień. Najpierw elegancki lunch, później spokojny spacer ulicami West Hollywood. Lopez postawiła na efektowną stylizację – różową, satynową suknię z głębokim dekoltem oraz biały futrzany płaszcz. Wyglądała jak gwiazda na czerwonym dywanie, choć to był rodzinny dzień.

Emme i Max wybrali znacznie bardziej swobodne stroje. Kontrast między ich luzem a hollywoodzkim blaskiem mamy był wyraźny, ale cała trójka sprawiała wrażenie zrelaksowanej i skupionej na wspólnym czasie.
Dla Jennifer to symboliczny moment. Dzieci, które kiedyś trzymała na rękach podczas śnieżycy w Nowym Jorku, dziś wchodzą w dorosłość. A ona wciąż stoi obok nich – dumna i wyraźnie wzruszona.