Natsu bez zahamowań o pieniądzach. „Bywają miesiące po kilkaset tysięcy”

Po rozstaniu z Marcinem Dubielem Natsu nie zwolniła tempa ani na chwilę. Szybko wróciła na szczyt internetowej popularności, a teraz przygotowuje się do udziału w nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Pierwszy odcinek programu Polsatu już w tę niedzielę, a Natalia Karczmarczyk od tygodni trenuje z Wojtkiem Kuciną.

Między próbami do tanecznego show influencerka znalazła czas na serię wywiadów. Jeden z nich został wyemitowany w podcaście Wojewódzki i Kędzierski. To właśnie tam wróciła do trudnego momentu, gdy do sieci trafiły jej intymne nagrania. Ale rozmowa zeszła też na temat, który od dawna budzi ciekawość – jej zarobki.

28-latka, którą na samym Instagramie obserwuje ponad dwa miliony osób, została zapytana wprost, ile wpływa na jej konto każdego miesiąca. Odpowiedziała bez unikania tematu, choć zaznaczyła, że wszystko zależy od współprac reklamowych.

– To się zmienia. U mnie wszystko zależy od tego, ile mam współprac w danym miesiącu. Rynek marketingowy jest specyficzny. Styczeń i luty to martwe miesiące. Wiosną zaczyna się więcej dziać. Branża beauty, moda, wakacje – wtedy wszystko rusza – wyjaśniła.

Dodała też, że bywają okresy, gdy zarabia naprawdę dużo. – Są miesiące, w których to jest kilkaset tysięcy złotych, a są takie, gdzie to raczej kilkadziesiąt – przyznała.

Jej słowa szybko obiegły internet. Jedni gratulują przedsiębiorczości, inni przecierają oczy ze zdumienia. Jedno jest pewne – Natsu nie ma problemu z ówieniem o pieniądzach wprost.