Zenon Martyniuk od lat nosi tytuł „króla disco polo”. Jednak w ostatnich miesiącach to nie kolejne sukcesy zespołu Akcent budzą największe emocje, lecz zachowanie jego 36-letniego syna. Daniel Martyniuk regularnie trafiał na nagłówki mediów – od awantury w samolocie, przez publikowanie kontrowersyjnych nagrań, aż po publiczne ataki słowne pod adresem żony i rodziców.
W ubiegłym tygodniu Daniel zaskoczył opinię publiczną oświadczeniem. W nagraniu przeprosił „wszystkich w Polsce” za swoje słowa i zachowanie. Przyznał, że „coś stało się z jego głową”, określił siebie jako osobę chorą i zapowiedział rozpoczęcie leczenia. Zadeklarował też, że odcina się od dotychczasowego życia i chce, by kiedyś poznano go jako „innego, normalnego człowieka”.
@kozaczek_pl Co o tym myślicie? #zenekmartyniuk #kozaczek ♬ oryginalny dźwięk – KOZACZEK
W kolejnym wystąpieniu zwrócił się bezpośrednio do żony i rodziców, zapewniając o swojej miłości i chęci naprawienia relacji. Choć wielu odebrało te słowa jako krok w dobrą stronę, Zenek Martyniuk konsekwentnie unika publicznych komentarzy na temat syna.
Podczas finału programu „Disco Star” wokalista udzielał wywiadu portalowi Kozaczek. Reporterka próbowała nawiązać do ostatniego oświadczenia Daniela i zapytała, czy artysta był nim zaskoczony. Nie zdążyła jednak dokończyć pytania.


– Tak, ale dzisiaj jest finał „Disco Star”, więc nie rozmawiam o takich rodzinnych tematach – przerwał stanowczo Martyniuk.
Dziennikarka próbowała jeszcze raz dopytać, czy jego również zaskoczyła deklaracja syna. – Nie wiem, nie rozmawiam dzisiaj o takich tematach. Dzisiaj jest finał „Disco Star”, dziękuję – odpowiedział krótko. Po tych słowach zakończył rozmowę i odszedł z kadru.
Wyraźnie dał do zrozumienia, że sprawy rodzinne nie są czymś, o czym chce mówić publicznie – przynajmniej nie teraz.