Marianna Schreiber w Sejmie i wymowny komentarz. „Trzech byłych w jednym miejscu”

Marianna Schreiber znów przyciągnęła uwagę obserwatorów. Tym razem pojawiła się w Sejmie i natychmiast pochwaliła się wizytą w mediach społecznościowych. Nie wyjaśniła, w jakim celu znalazła się w budynku parlamentu, wspomniała jedynie, że coś nagrywa.

33-latka, którą na Instagramie śledzi ponad 220 tysięcy osób, opublikowała nagranie z sejmowych korytarzy oraz z sali plenarnej. Ubrana w różowy garnitur, który prezentowała już dzień wcześniej na swoim profilu, pewnym krokiem przemierzała wnętrza gmachu.

Najwięcej emocji wzbudził jednak opis pod zdjęciem. Schreiber nawiązała w nim do swojej przeszłości uczuciowej i relacji z politykami. „To taka sytuacja. Nie codziennie ma się okazję zobaczyć trzech byłych w jednym miejscu” – napisała, kończąc wpis krótkim podsumowaniem: „Taka sytuacja”.

Jej życie prywatne od lat budzi zainteresowanie mediów. W latach 2015–2024 była żoną Łukasza Schreibera z Prawa i Sprawiedliwości. Jeszcze przed rozwodem związała się z Przemysławem Czarneckim, posłem PiS i synem Ryszarda Czarneckiego. Ta relacja nie przetrwała próby czasu.

Po rozstaniu z Czarneckim została partnerką Piotra Korczarowskiego, działacza Konfederacji. Częste zmiany partnerów sprawiły, że w sieci zaczęto nazywać ją „złodziejką politycznych serc”.

Nie wiadomo, czy podczas wizyty w Sejmie rzeczywiście spotkała któregoś z byłych partnerów. Tego w swoich relacjach nie doprecyzowała. Jedno jest pewne – potrafi jednym zdaniem wywołać dyskusję.