Kinga Rusin od dawna nie jest już twarzą porannej telewizji, ale jej nazwisko wciąż budzi emocje. Była gwiazda „Dzień Dobry TVN” dziś rozwija własne biznesy i spełnia się w podróżach. Jej media społecznościowe pełne są egzotycznych kadrów i wspólnych zdjęć z partnerem, Markiem Kujawą, z którym od lat tworzy związek.
Choć nie pojawia się już codziennie na ekranie, zainteresowanie jej osobą nie zniknęło. Gdy tylko przylatuje do Polski, paparazzi potrafią śledzić jej miejskie spacery. Tym razem jednak to ona sama opowiedziała o „obecności” fotografów – z przymrużeniem oka.
Aktualnie Rusin przebywa w Meksyku. Z tropikalnego wyjazdu regularnie publikuje zdjęcia. Pokazała już ujęcia z plaży, wsparła Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i zaprezentowała się w stroju kąpielowym, podkreślając wysportowaną sylwetkę.
W piątek na jej Instagramie pojawiła się kolejna galeria. Widać na niej Kingę w bikini i zwiewnej narzutce, relaksującą się na plaży. Są też zdjęcia natury i selfie zrobione na leżaku. Wszystko wygląda sielsko i spokojnie.
Najwięcej uwagi przyciągnął jednak opis pod postem. Prezenterka zażartowała z życia w blasku fleszy, sugerując, że w Meksyku „towarzyszą” jej Kate Moss i Bianca Censori, a paparazzi czają się w krzakach.
„Było tak spokojnie. A teraz… po prawej Kate Moss, po lewej Bianca Censori, paparazzi w krzakach… No cóż, cena sławy. Co zrobić? Jak żyć?” – napisała ironicznie.
Czy naprawdę wypoczywa w towarzystwie światowych gwiazd? Wszystko wskazuje na to, że to jedynie żart. Jedno jest pewne – Kinga Rusin nawet na plaży potrafi wywołać dyskusję.