U Marianny Schreiber jak zwykle dzieje się więcej niż u innych przez cały rok. Emocjonalne zwroty akcji, medialne spięcia, walka w klatce, głośne relacje i jeszcze głośniejsze rozstania. A teraz kolejny krok – zakup domu.
Choć do sfinalizowania formalności jeszcze trochę brakuje, Marianna już podzieliła się z obserwatorami pierwszymi kadrami z nowej nieruchomości. Na razie w środku widać surowe ściany i puste podłogi. Zero mebli, zero dekoracji. Tylko przestrzeń. I ogromne podekscytowanie właścicielki.
Na Instagramie pojawił się szybki „house tour”. Schreiber oprowadza po wnętrzach, pokazuje pomieszczenia i nie ukrywa, że jest dumna z nowego etapu w swoim życiu. W komentarzach jedna z fanek napisała wprost: „Kupiłaś dom, Marysia”. Odpowiedź była krótka i konkretna: „Jestem w trakcie”.
Nie zabrakło też bardziej osobistych wątków. Jedna z internautek zapytała, czy taki dom nie jest zbyt duży dla niej, córki i psa. Wtedy Marianna zdradziła, że patrzy w przyszłość i myśli o czymś więcej. „Trochę tak… Ale mam nadzieję, że nasza rodzina się powiększy” – napisała.
Przy okazji chwalenia się nową inwestycją nie zabrakło subtelnej szpili wbitej w stronę byłego męża. Choć nie padły wprost mocne słowa, aluzja była czytelna dla tych, którzy śledzą jej historię od dawna. Nowy dom to dla niej symbol nowego początku – bez oglądania się za siebie.
Wygląda na to, że niezależnie od medialnych burz i osobistych turbulencji, Marianna konsekwentnie buduje swoją rzeczywistość na własnych zasadach. Tym razem dosłownie.