Dramat w rodzinie Marceli Leszczak. „Proszę o modlitwę” – wyznała ze szpitala

Ostatnie tygodnie w życiu Marceli Leszczak były pełne zmian i emocji. Najpierw rozstanie z Michałem Koterskim i zapowiedź rozwodu, później informacje o nowym związku z przedsiębiorcą z Gdyni, który sam potwierdził relację, publikując wspólne zdjęcia z 33-latką. Teraz jednak celebrytka mierzy się z czymś znacznie poważniejszym.

Od kilku dni w jej mediach społecznościowych panowała cisza. Dla wielu obserwatorów było to zaskoczenie, bo Marcela rzadko znika z Instagrama bez zapowiedzi. We wtorek wyjaśniła powód swojej nieobecności.

Na InstaStories opublikowała zdjęcie, na którym trzyma książkę „Cuda świętej Rity. Świadectwa i modlitwy”. Do fotografii dołączyła osobisty wpis. Przyznała, że w jej rodzinie doszło do nieszczęśliwego wypadku.

„Kochani, rzadko znikam na kilka dni, ale tuż po niedzielnej wizycie w ‘PnŚ’ wydarzył się w mojej rodzinie nieszczęśliwy wypadek” – napisała.

Jak wyjaśniła, najbliższy tydzień spędzi w szpitalu w Poznaniu. Nie zdradziła szczegółów dotyczących stanu zdrowia bliskiej osoby, ale otwarcie poprosiła o wsparcie duchowe.

„Kolejny tydzień spędzam w szpitalu w Poznaniu, dlatego proszę was o modlitwę w intencji zdrowia bliskiej osoby. Wierzę, że zdziałają cuda” – dodała.

Tym razem nie chodzi o medialne doniesienia ani życie uczuciowe, lecz o prawdziwy rodzinny dramat. Marcela postawiła na szczerość i zwróciła się do swoich obserwatorów z prośbą, która pokazuje, jak trudny jest to dla niej moment.