Karolina Gilon po operacji piersi. „Czuję ten płyn aż na żebrach…”

Karolina Gilon wróciła do regularnej aktywności w sieci i nie zamierza niczego ukrywać. Po drugiej operacji piersi była gwiazda Polsatu postanowiła szczerze opowiedzieć, jak się czuje kilka dni po zabiegu. Jak zapewnia – jest dobrze, choć nie obyło się bez pewnego dyskomfortu.

Pod koniec grudnia influencerka niespodziewanie zniknęła z mediów społecznościowych. Jej nieobecność trwała ponad miesiąc i wywołała falę spekulacji. Gdy w końcu wróciła, wyjaśniła, że potrzebowała czasu dla siebie i rodziny. Wkrótce potem ujawniła, że zdecydowała się na kolejną operację piersi.

„Chcę być z Wami szczera. W poniedziałek miałam operację. Dokładnie rok temu moje ciało urodziło dziecko. Była jedna zmiana, której nie mogłam zaakceptować. Nie zrobiłam tego przeciwko macierzyństwu. Zrobiłam to dla siebie” – tłumaczyła na Instagramie.

Kilka dni po zabiegu Karolina podzieliła się kolejną aktualizacją. Przyznała, że ogólnie czuje się bardzo dobrze, choć jedna rzecz zwróciła jej uwagę.

„Jest naprawdę super. Nie wiem jeszcze, jak wyglądają blizny, bo wszystko jest zaklejone. W czwartek mam wizytę kontrolną u lekarza i wtedy zobaczę więcej. Prawa strona jest spuchnięta, czuję ten płyn aż na żebrach, ale po lewej tego nie mam. Dzwoniłam do lekarza i powiedział, że to normalne, nic poważnego. Zwłaszcza że z prawej strony wycinali więcej skóry” – wyjaśniła.

Influencerka podkreśliła, że nie odczuwa bólu, a jedynie lekki dyskomfort. Zachowuje ostrożność w codziennych czynnościach i stopniowo wraca do normalnego funkcjonowania. Jak sama mówi, z każdym dniem czuje się coraz lepiej.

Karolina nie ukrywa, że decyzja była przemyślana i podyktowana jej własnym samopoczuciem. Teraz z optymizmem czeka na kontrolną wizytę u lekarza, która rozwieje wszelkie wątpliwości.