Była mistrzyni świata usłyszała 13 zarzutów. Agnieszka R. stanie przed sądem.

Jeszcze niedawno zbierała wsparcie na leczenie, dziś musi mierzyć się z prokuraturą. Agnieszka R., była mistrzyni świata w boksie i kickboxingu, została oskarżona o popełnienie 13 przestępstw. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia, a łączna kwota strat ma przekraczać 100 tysięcy złotych.

Na początku ubiegłego roku media informowały o gwałtownym pogorszeniu stanu zdrowia sportsmenki, jednej z najbardziej utytułowanych postaci polskiego boksu. W 1995 roku sięgnęła po mistrzostwo świata w kickboxingu i utrzymywała tytuł przez kolejne trzy lata. Z czasem zaczęła zmagać się z postępującą chorobą zwyrodnieniową kręgosłupa.

– Czasami nie mogę wstać ani się schylić. Miałam zaplanowaną rehabilitację, ale skończyło się ubezpieczenie zdrowotne i bez niego nic nie można zrobić. Jestem zdruzgotana, że jest tak źle, bo miało być lepiej – wyznała w jednym z wywiadów.

Mimo przeprowadzonej operacji nie odzyskała pełnej sprawności. O jej dramatycznej sytuacji mówiła także córka, występując w programie „Dzień Dobry TVN”. W tym samym czasie ruszyła internetowa zbiórka na dalsze leczenie Agnieszki. Kilka dni po emisji materiału zebrana kwota przekroczyła 400 tysięcy złotych. Wydawało się, że los zaczyna się do niej uśmiechać.

Wkrótce potem pojawiły się jednak poważne oskarżenia. W jednym z reportaży przedstawiono historię kobiety, która twierdziła, że była mistrzyni jest jej winna 40 tysięcy złotych. Agnieszka R. stanowczo zaprzeczała tym doniesieniom, a jej pełnomocnik opublikował oświadczenie, w którym bronił jej dobrego imienia.

– Agnieszka jest mistrzynią świata w boksie, ale przede wszystkim jest człowiekiem. Jak każdy ma w życiu lepsze i gorsze chwile. Czasem podejmuje złe decyzje, ale od nich nie ucieka. Jeśli życie rzuca jej kłody pod nogi, potrzebuje zdrowia i czasu, by wszystko naprawić, spłacić zobowiązania i odwdzięczyć się tym, którzy ją wsparli. Nie zapomniała o osobach, które jej pomogły – można było przeczytać w piśmie.

Teraz sprawa nabrała oficjalnego charakteru. Jak przekazała Alicja Szelągowska z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, akt oskarżenia obejmuje 13 czynów zakwalifikowanych jako oszustwo finansowe. Pokrzywdzonych jest 14 osób, a łączna wartość szkody wynosi 102 350 złotych.

Śledczy ustalili, że Agnieszka R. miała pożyczać pieniądze od znajomych, a następnie unikać kontaktu i zwrotu środków. Część wierzycieli próbowała zablokować trwającą wówczas zbiórkę internetową, jednak nie było to możliwe, ponieważ nie była jej organizatorką. Mecenas Tomasz Kucharski, reprezentujący część pokrzywdzonych, poinformował, że oskarżona nie wykazała woli polubownego zakończenia sprawy.

Za oszustwo finansowe grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Teraz o jej losie zdecyduje sąd.