Nowy dom Hyżych robi wrażenie. Ten jeden detal wywołał lawinę komentarzy

Agnieszka Hyży od miesięcy pokazuje, że zmiany to jej drugie imię. We wrześniu 2025 roku ogłosiła w mediach społecznościowych przeprowadzkę do nowego domu i od tamtej pory stopniowo odsłania jego wnętrza. Już pierwsze kadry zdradzały, że to przestrzeń zaprojektowana z wyczuciem i spokojem, bez zbędnego przepychu.

Sama przeprowadzka nie należała do najłatwiejszych. Prezenterka przyznała, że pakowanie było prawdziwą huśtawką emocji, ale przyniosło ważną lekcję. W chaosie porządków okazało się, że im mniej rzeczy, tym więcej miejsca na nowy etap. Nowy dom miał dać rodzinie świeżą energię i poczucie lekkości.

Agnieszka Hyży od czasu do czasu publikuje nagrania i zdjęcia z wnętrz, które szybko przyciągają uwagę. Dominują jasne kolory, naturalne materiały i spójna estetyka. W salonie króluje beżowa sofa, duży telewizor i brązowy stół ozdobiony wazonami. Całość wygląda elegancko, ale jednocześnie bardzo domowo.

Spore wrażenie robi także garderoba. To przestrzeń, w której liczy się porządek i funkcjonalność, a Hyży wyraźnie ceni sobie perfekcyjną organizację. Każdy element ma swoje miejsce, a całość sprawia wrażenie dopracowanej w najmniejszym szczególe.

Jednak to nie garderoba skradła show. Najwięcej emocji wzbudziła ogromna spiżarnia, do której dostęp ma cała rodzina. Półki pełne zapasów, przemyślany układ i przestrzeń, która ułatwia codzienne funkcjonowanie — to właśnie ten element domu wywołał najwięcej zachwytów wśród obserwatorów. Dla wielu fanów to prawdziwy luksus, o którym marzą.

W nowym domu Agnieszka mieszka razem z mężem, Grzegorz Hyży, oraz rodziną. Wnętrza wyraźnie pokazują, że liczy się tu komfort i spokój, a nie efekt pod publikę.

Zmiany nie ograniczyły się jednak tylko do czterech ścian. W ostatnim czasie prezenterka, znana m.in. z programu halo tu polsat, zdradziła także coś bardzo osobistego. Podczas sesji pytań i odpowiedzi przyznała, że schudła osiem kilogramów.

Nie ukrywała, że najtrudniejszy był powrót do formy po ostatniej ciąży. W pewnym momencie przestała zwracać uwagę na dietę i codzienne nawyki, co przez jakiś czas działało, ale tylko pozornie. Przełom przyniosło jedno postanowienie — zadbać o siebie.

Zmiana sposobu odżywiania, powrót do regularnej aktywności i nowa miłość do pilatesu przyniosły efekty. Agnieszka podkreśla, że nie zamierza już chudnąć, ale ma jasno określony cel i plan na kolejne miesiące. Jak sama przyznaje, to dopiero początek drogi.

Nowy dom, nowa energia i nowa forma pokazują, że w życiu Agnieszki Hyży wszystko układa się w spójną całość.