Anna Lewandowska po raz kolejny przypomniała, że sportowe wyzwania to jej naturalne środowisko. Gdy Robert Lewandowski jest w rozjazdach, ona nie zwalnia tempa i dokłada do listy kolejny wymagający start. Tym razem padło na międzynarodowe zawody HYROX, a internet zapłonął nie tylko od wyników.
Lewandowska od lat konsekwentnie buduje swoją pozycję w świecie fitnessu. Jest trenerką, dietetyczką i przedsiębiorczynią, która promuje aktywny styl życia bez skrótów. Ma też za sobą bogatą sportową przeszłość — w karate tradycyjnym sięgała po medale mistrzostw świata, Europy i Polski. Dziś rozwija autorskie projekty, w tym swoje barcelońskie studio treningowe EDAN Studios.

Prywatnie Anna i Robert tworzą jedną z najbardziej rozpoznawalnych par w Polsce. Są razem od lat, pobrali się w 2013 roku i wychowują dwie córki — Klarę i Laurę. Wspólna pasja do sportu i wzajemne wsparcie od dawna są znakiem rozpoznawczym tej relacji.
Tym razem jednak uwagę fanów przyciągnęło coś innego. Lewandowska opublikowała serię kadrów z zawodów HYROX, w których wystartowała już po raz trzeci. Nie tylko podjęła wyzwanie, ale też poprawiła swój wynik z poprzedniego roku, co jasno pokazała w podsumowaniu startu.


W emocjonalnym wpisie przyznała, że czasem żartuje sama z siebie, pytając, po co jej takie obciążenie. Zaraz jednak dodała, że jako sportowiec kocha sprawdzanie granic, wychodzenie ze strefy komfortu i widoczny progres. HYROX opisała jako prostą w teorii formułę biegu przeplatanego zadaniami siłowo-wytrzymałościowymi, która w praktyce okazuje się bezlitosnym testem konsekwencji i formy.
Najwięcej komentarzy wywołało jednak zdjęcie, na którym u boku Anny pojawił się przystojny partner startowy. Nie był to Robert. Lewandowska jasno wyjaśniła, że to trener i partner treningowy, z którym rywalizowała w kategorii DOUBLE MIXED. Para uzyskała czas 1:04’17, poprawiając poprzedni rezultat.
Trenerka podziękowała swojemu partnerowi i całemu zespołowi za wsparcie, podkreślając, że lepszy wynik daje jej jeszcze większą motywację do kolejnych startów. W komentarzach natychmiast pojawiła się fala gratulacji, słów uznania i zachwytu nad formą oraz determinacją Lewandowskiej.
Internauci pisali o inspiracji, sile i konsekwencji. Jedno jest pewne — nawet gdy Robert jest daleko, Anna doskonale wie, jak przyciągnąć uwagę i rozpalić internet do czerwoności, robiąc to, co potrafi najlepiej.