Małgorzata Kożuchowska wrzuciła nowe zdjęcie i wywołała burzę. Fani pytają wprost, co się stało z jej twarzą

Jedno zdjęcie wystarczyło, by w sieci zawrzało. Małgorzata Kożuchowska opublikowała nową fotografię z profesjonalnej sesji i niemal natychmiast rozpętała dyskusję, jakiej dawno nie było. Zamiast zachwytów pojawiło się jedno pytanie, które powtarzało się w komentarzach bez przerwy: czy to na pewno ona?

Aktorka od lat należy do ścisłej czołówki polskich gwiazd. Widzowie pamiętają ją z roli Ewy w filmach „Kiler” i „Kiler-ów 2-óch”, przez długie lata była Hanką Mostowiak w „M jak miłość”, a niedawno znów pojawiła się jako Natalia Boska w „Rodzince.pl”. Ostatnio zaskoczyła także tytułową rolą w serialu „Aniela”. Każdy jej ruch w mediach społecznościowych jest więc dokładnie analizowany.

7 lutego Kożuchowska zmieniła zdjęcie profilowe zarówno na Instagramie, jak i na Facebooku. Opublikowała portret z sesji zdjęciowej i zapytała obserwatorów, jak im się podoba nowa odsłona. Początkowo pojawiły się pozytywne reakcje, ale bardzo szybko ton komentarzy się zmienił.

Internauci zaczęli zwracać uwagę na wyraźny retusz. Najczęściej wskazywano okolice oka oraz ogólny wygląd twarzy, który według wielu osób stracił charakterystyczne rysy aktorki. W komentarzach pojawiły się mocne słowa o przesadnym photoshopie i rozczarowaniu efektem końcowym. Niektórzy wprost pisali, że nie rozpoznaliby Kożuchowskiej na tym zdjęciu.

Obok krytyki pojawił się też wątek jej wizerunkowej metamorfozy. Przez lata aktorka była kojarzona z krótką, perfekcyjnie ostrzyżoną fryzurą, która stała się wręcz symbolem jej stylu. Dziś nosi dłuższe włosy, co również wzbudza zainteresowanie i komentarze.

Fryzjer Piotr Sierpiński zwraca uwagę, że krótka fryzura Kożuchowskiej była zjawiskiem kultowym. Kobiety masowo prosiły w salonach o cięcie inspirowane aktorką, a jej styl uchodził za synonim klasy i precyzji. Jego zdaniem obecna wersja jest jednak jeszcze lepsza. Dłuższe, jaśniejsze włosy, lepsza jakość i wykończenie sprawiają, że aktorka wygląda nowocześnie i świeżo, choć zupełnie inaczej niż dawniej.

Jedno zdjęcie wystarczyło, by wywołać lawinę emocji. Zachwyt miesza się z krytyką, a pytanie o granice retuszu znów wróciło do publicznej dyskusji. Kożuchowska milczy, ale internet już wydał swój werdykt.