Joanna Przetakiewicz poszła do schroniska i nie mogła przejść obojętnie. Ten apel chwyta za serce

Joanna Przetakiewicz dołączyła do grona znanych osób, które nie tylko mówią o empatii wobec zwierząt, ale po prostu działają. Projektantka opublikowała w mediach społecznościowych nagranie ze schroniska, gdzie razem z innymi wolontariuszami wyprowadza psy na spacer. To, co powiedziała do obserwatorów, poruszyło tysiące osób.

W ostatnich tygodniach temat warunków w schroniskach coraz częściej przebija się do przestrzeni publicznej. Dzięki zaangażowaniu znanych twarzy sprawa przestała być niewidoczna. Tym razem głos zabrała Przetakiewicz, pokazując, że pomoc nie zawsze musi oznaczać wielkie akcje czy ogromne środki.

 

Посмотреть эту публикацию в Instagram

 

Публикация от Joanna Przetakiewicz-Rooijens (@joannaprzetakiewicz)

Na opublikowanym wideo widać ją spacerującą z psami w otoczeniu innych osób, które poświęcają swój czas zwierzętom. Bez scenografii, bez wielkich słów. Jest za to emocja i prosty przekaz. Projektantka mówi wprost, że taki spacer to radość nie tylko dla psów, ale też dla ludzi, którzy decydują się pomóc.

Podkreśla, że każda chwila bliskości i wyjście poza mury schroniska ma dla zwierząt ogromne znaczenie. To nie jest tylko ruch czy zmiana otoczenia, ale namiastka normalności i uwagi, której tak bardzo im brakuje.

Na tym jednak nie poprzestała. W opisie nagrania zamieściła dłuższy apel, w którym zachęca swoich obserwatorów, by pojechali do najbliższego schroniska choćby na pół godziny. Bez deklaracji, bez wielkich planów. Tyle, ile mogą.

 

Посмотреть эту публикацию в Instagram

 

Публикация от Joanna Przetakiewicz-Rooijens (@joannaprzetakiewicz)

Przetakiewicz zapowiedziała też, że będzie udostępniać każdy taki spacer na swoim profilu, oznaczając konkretne miejsca. Jej celem jest stworzenie symbolicznej mapy schronisk, w których psy są wyprowadzane, głaskane i otoczone opieką. Mapy, która zamiast statystyk pokaże ślady realnej troski.

Ten gest szybko spotkał się z reakcją internautów. W komentarzach pojawiły się słowa wdzięczności, wzruszenia i deklaracje, że wiele osób rzeczywiście wybierze się do schroniska. Bez wielkich deklaracji. Po prostu z chęcią pomocy.