Sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek od lat porusza opinię publiczną i mimo upływu czasu wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Każdy nowy materiał związany z jej życiem sprzed tamtej nocy natychmiast wywołuje emocje. Tym razem w sieci ponownie zaczęło krążyć nagranie, które powstało na kilka miesięcy przed jej zniknięciem.
W nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku 19-letnia Iwona bawiła się ze znajomymi w jednym z klubów w Sopocie. Wieczór zakończył się sprzeczką i około trzeciej nad ranem dziewczyna postanowiła wrócić sama do domu w Gdańsku-Jelitkowie, idąc pieszo wzdłuż morza. Ostatni raz została zarejestrowana przez monitoring około 4:12 w rejonie wejścia na plażę. Od tamtej chwili ślad po niej zaginął.
Śledztwo prowadzone było przez lata i wielokrotnie wracało na pierwsze strony mediów. Pojawiały się różne hipotezy, od nieszczęśliwego wypadku, przez porwanie, aż po najcięższe scenariusze. Żadna z nich nie została jednak potwierdzona, a sprawa do dziś pozostaje niewyjaśniona.
@iwona_wieczorek4 #dc #dlaciebie #iwonawieczorek #zaginionaiwonawieczorek17lipiec2010 ♬ dźwięk oryginalny – IwonaWieczorek
Teraz uwagę internautów przyciąga nagranie ze studniówki Iwony, która odbyła się kilka miesięcy przed jej zaginięciem. To zapis zwyczajnego wieczoru, jednego z ostatnich beztroskich momentów w jej życiu. Widać na nim młodą dziewczynę podczas balu maturalnego, w czasie, gdy wszystko wydawało się jeszcze normalne.

W kontekście zaginięcia od lat powraca postać jej byłego partnera, Patryka G. Media wielokrotnie przypominały, że mimo rozstania Iwona miała nadal darzyć go uczuciem. Według dostępnych informacji to właśnie wiadomość o tym, że tamtej nocy bawił się z innymi dziewczynami w jednym z sopockich lokali, miała ją bardzo zdenerwować.

Były partner Iwony był jedną z pierwszych osób przesłuchiwanych przez policję i przez długi czas pozostawał w kręgu zainteresowania śledczych. W trakcie postępowania kilkukrotnie zmieniał swoje zeznania dotyczące nocy zaginięcia. Mimo to nigdy nie usłyszał zarzutów związanych z udziałem w zniknięciu dziewczyny.

Powrót nagrania sprzed lat nie przynosi przełomu, ale ponownie przypomina, jak wiele pytań wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Dla wielu osób to kolejny bolesny dowód na to, że ta historia nadal nie znalazła swojego finału.