Jedno zdjęcie wystarczyło, by wśród fanów Michela Morana zapanował niepokój. Juror „MasterChefa” opublikował w mediach społecznościowych fotografię dłoni owiniętej bandażami i unieruchomionej w specjalnej szynie. Bez długich wyjaśnień, bez szczegółów — tylko krótki komentarz, który od razu uruchomił lawinę domysłów.
Znany kucharz przyznał, że przechodzi trudny moment. Z opisu wynikało, że doszło do poważnego urazu, a sama fotografia jasno sugerowała, że sprawa nie jest błaha. Moran napisał, że to efekt braku uwagi albo zwykłego pecha, dodając wprost, że jest załamany. Taki komunikat tylko wzmocnił emocje obserwatorów.

Przez kilka godzin w sieci narastały spekulacje. Fani pytali, co dokładnie się stało i czy kontuzja wpłynie na jego dalszą pracę. Dopiero później kucharz postanowił uchylić rąbka tajemnicy. W odpowiedzi na komentarz Marty Wierzbickiej zdradził krótką, ale bardzo konkretną informację — do wypadku doszło w kuchni, a w starciu z palcem wygrał nóż.
Посмотреть эту публикацию в Instagram
Ta lakoniczna odpowiedź wystarczyła, by wszystko stało się jasne. Okazało się, że uraz jest efektem pracy przy przygotowywaniu potraw, a nie nieszczęśliwego wypadku poza zawodowymi obowiązkami. Choć Moran nie podał szczegółów dotyczących leczenia ani rehabilitacji, jasne było, że kontuzja jest bolesna i poważna.

Pod postem natychmiast pojawiły się setki komentarzy. Internauci zasypali kucharza słowami wsparcia i życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia. Do głosów fanów dołączyli także ludzie ze świata mediów i gastronomii. Wśród nich znalazła się m.in. Anita Werner, która podkreśliła, jak ważna w takim momencie jest cierpliwość.

To kolejny okres, w którym Michel Moran przyciąga uwagę opinii publicznej. Po rozwodzie z Haliną Moran, o którym oficjalnie poinformował w 2025 roku, coraz częściej pokazuje w sieci fragmenty swojego prywatnego życia. Na początku stycznia opublikował zdjęcia z egzotycznej podróży do Nowej Kaledonii, na których pojawił się w towarzystwie uśmiechniętej blondynki o imieniu Małgorzata.

Choć tym razem powód zainteresowania jest znacznie mniej radosny, jedno pozostaje niezmienne — fani Michela Morana uważnie śledzą każdy jego ruch i wyraźnie martwią się, gdy dzieje się coś złego.