Zillmann i Lesar dały jasny sygnał. To nagranie zamyka wszystkie spekulacje

Katarzyna Zillmann i Janja Lesar od miesięcy skutecznie podgrzewają atmosferę wokół swojej relacji. Każdy wspólny kadr, każdy trening i każdy filmik sprawiają, że zainteresowanie nie słabnie. Najnowsze nagranie, które trafiło do sieci, nie zostawia już wiele miejsca na domysły — panie jasno pokazują, że ich wspólna droga wcale się nie skończyła.

Wszystko zaczęło się w jubileuszowej edycji programu „Taniec z gwiazdami”. Olimpijka i doświadczona trenerka stworzyły pierwszą w historii polskiej wersji show kobiecą parę taneczną. Na parkiecie odnalazły się błyskawicznie, a chemia między nimi była widoczna od pierwszych występów. Z czasem uwaga widzów przeniosła się także poza program.

Po zakończeniu emisji zrobiło się jeszcze głośniej. Najpierw pojawiła się informacja o rozstaniu Zillmann z jej wieloletnią partnerką. Chwilę później media obiegły zdjęcia ze wspólnej imprezy, na której zawodniczka i trenerka nie ukrywały bliskości. Gdy wyszło na jaw, że także Lesar zakończyła trwający ponad 20 lat związek, plotki nabrały tempa.

 

Посмотреть эту публикацию в Instagram

 

Публикация от Telewizja Polska (@telewizjapolska)

Same zainteresowane nie spieszyły się z jednoznacznymi deklaracjami, ale ich słowa mówiły wiele. Janja Lesar przyznała w jednym z wywiadów, że między nimi pojawiły się emocje, które trudno nazwać wyłącznie platonicznymi. Od tamtej pory każda ich aktywność w sieci jest uważnie obserwowana.

Teraz pojawiło się nowe nagranie, które znów rozpaliło komentarze. Wideo pokazuje improwizację taneczną Katarzyny Zillmann pod okiem Janji Lesar. Jest w nim swoboda, pasja i wyraźna nić porozumienia, której nie da się udawać. Trenerka krótko opisała materiał jako pierwszą improwizację Kasi, ale odbiór był znacznie większy niż zwykły trening.

Internauci natychmiast ruszyli do komentowania. Piszą o autentyczności, magii i tym, że nie potrafią obejrzeć nagrania tylko raz. Zachwyt miesza się z ekscytacją, a pytania o charakter ich relacji znów wracają na pierwszy plan.

Jedno jest pewne — Katarzyna Zillmann i Janja Lesar nie zamierzają znikać z radarów. Niezależnie od etykietek, które próbują im przypinać inni, one konsekwentnie pokazują, że wspólny ruch, emocje i trening nadal je łączą.