Maja Komorowska zmiotła wszystkie okładki. W wieku 88 lat zrobiła coś, czego nikt się nie spodziewał

To miała być jedna z kilku okładek marcowego numeru „Twojego Stylu”, a skończyło się prawdziwą sensacją. Maja Komorowska pojawiła się na czarno-białym portrecie i w jednej chwili skupiła na sobie całą uwagę. 88-letnia aktorka udowodniła, że klasa, siła spojrzenia i autentyczność potrafią przyćmić wszystko inne.

Choć redakcja przygotowała aż trzy okładki, w tym dwie z Julią Pietruchą, to właśnie wizerunek Komorowskiej stał się tematem numer jeden w sieci. Bez krzykliwej stylizacji, bez nadmiaru makijażu, bez wygładzania czasu — tylko twarz, spojrzenie i cisza, która mówi więcej niż setki słów.

 

Посмотреть эту публикацию в Instagram

 

Публикация от Twój STYL (@twojstylpl)

Zdjęcie od pierwszych chwil wywołało lawinę reakcji. Internauci zaczęli udostępniać okładkę, komentować i pisać, że to jedna z najlepszych w historii magazynu. Zachwyt nie był przypadkowy — fotografia pokazuje aktorkę taką, jaka jest, bez prób odmładzania czy upiększania na siłę.

Głos zabrali także ludzie ze świata kultury. Agata Młynarska podsumowała okładkę krótkim, ale bardzo wymownym komentarzem, który natychmiast zaczął krążyć po sieci. Dołączyli do niej Andrzej Chyra, Aleksandra Konieczna i Jolanta Fraszyńska, a reakcje pełne serc i pochwał tylko dolały oliwy do ognia.

 

Посмотреть эту публикацию в Instagram

 

Публикация от @weronika_lawniczak

Wśród zwykłych internautów dominował jeden ton — szczery zachwyt. Pojawiały się komentarze o pięknie, godności i sile obrazu. Wielu pisało wprost, że to fotografia, która zostaje w głowie na długo i przypomina, czym jest prawdziwa elegancja.

Autorką portretu jest Weronika Ławniczak, która później pokazała także inne kadry z tej samej sesji. One również spotkały się z bardzo ciepłym odbiorem. Spokój, subtelność i brak teatralności sprawiły, że całość odebrano jako coś wyjątkowego, a nie kolejną okładkową stylizację.

Maja Komorowska, znana z ról u najwybitniejszych polskich reżyserów, nie musiała niczego udowadniać. Jednym zdjęciem przypomniała, że prawdziwa siła wizerunku nie ma wieku, a autentyczność potrafi poruszyć bardziej niż najbardziej wymyślna kampania.